Akcja · 5 min czytania
elementy przeznaczenia rozdział 9 Ratunek
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Stali we trójkę przed ogromnymi potężnymi drzwiami, a dziwny tajemniczy człowiek czajił się na schodach. Kazzus podszedł do nich i zaczął pchać, lecz one nawet nie drgneły. Zmachał się przy tym okropnie. Nora zaczeła sie śmiać że nie ma siły i wtedy oboje zaczeli sie ze sobą kłucić. Niezwracając na nich uwagi David przyglądał sie wrotom, spostrzegł u dołu małą szczeline nie zdolną żeby sie przez nią przecisnąć. Krzyknął do nich że znalazł szczeline, lecz oni byli bardziej zajęci sobą niż nim i tym co mówi. Popatrzył się z każdej strony na nią, wystawił dłoń i poszła wodna pompa z ręki w szczeline którą troche powiększył. Spostrzegli się co on wyprawia i zaczeli się drzeć na niego czemu nic nie powiedział, David popatrzył na nich ze zirytowaną miną. Kazzus podszedł do otworu i zajrzał, zobaczył palącą się pochodnie. David i Nora rzucili się i zaczeli sie przepychać. Nagle jakiś podmuch wiatru odrzucił ich od szczeliny. Wstali otrząsneli sie i zaczeli zrzucać wine jedno na drugie. Nora darła się że to David, chłopak odpowiedział jej ja niemam władzy nad powietrzem, Kazzus poparł go i powiedział zęby ponownie spróbował atatku wody żeby powiekszyć przejście. David zaatakował jeszcze kilka razy aż przejście było zdolne do przejścia. Weszli do środka i zobaczyli ogromną sale, a wokoło niej palące się pochodnie, usłyszeli także jakieś odgłosy. Zatrzymali się i nasłuchiwali skąd dobiega ten odgłos, zobaczyli promień światła padający na środek. Podeszli do niego i zobaczyli dołek, wrąb, a w środku przypiętą do sciany kobiete która ledwie zipała. David krzyknął do niej, a ona z trudem podniosła głowe, otworzyła oko, popatrzyła pokoleji na każdego z osobna i zaczeła coś do nich mówić lecz oni nierozumieli. Popatrzyła na nich otworzyła dłoń i na ścianie pojawił sie ogromny ekran. Kobieta mówiła, a na ekranie pokazywały sie słowa przetłumaczone na ich język. Mówiła że została tutaj uwięziona jakieś 25 lat temu, przez dziwne stwory zwącymi się mutantami. Żadnemu z nich nic taka nazwa nie mówiła. Dalej mówiła że 5 galaktyka jest juz w całości przez nich zawładnięta. Poprosiła ich o pomoc aby spróbowali ją uwolnić. Kazzus jako najstarszy i najodważniejszy wskoczył do środka i zaczął uderzać w trzymające kobiete liny. Miecz odbijał się od nich jak guma, kobieta zaczeła juz mówić ich językiem tych lin nic nie przetnie, powiedziała aby…