Nauka · 6 min czytania
Elfy - szara rzeczywistość
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Dla wielu z was Elfy to małe, radosne, dobre duszki. Te nieduże istoty o ludzkich kształtach posiadają niejednokrotnie skrzydełka podobne do owadzich (patrz: Dzwoneczek w „Piotrusiu Panie”). Czasem są dobrymi wróżkami, czasem pomagają Świętemu Mikołajowi, ale ostatnio dzięki głośnym ekranizacjom trylogii Tolkiena, elfy stały się też istotami o szpiczastych uszach, podobnymi do ludzi, lecz na nasze, ludzkie nieszczęście długowiecznymi. Na chłopski rozum biorąc, pan Spock znany nam z serialu „Star Trek” też jest elfem, a raczej jego futurystyczną mutacją. Takim techno-elfem. Dlaczego nie spotykamy tolkienowskich elfów dzisiaj? A czy ktoś z was widział na filmie efiątka? Dużo ich było? Śmiem twierdzić, że problem ujemnego przyrostu naturalnego był znany na długo wcześniej, zanim pojawił się w państwach EU. Jak wyginęły elfy, ustaliliśmy w kilku zdaniach, natomiast skąd się wzięły – oto jest pytanie. Te prawdziwe, jedyne i niepowtarzalne elfy wywodzą się z mitologii germańskiej, lecz jedyne, co je łączy ze współcześnie nam znanym wyobrażeniem, to podobna nazwa i przynależność do świata nadprzyrodzonego. W XII wieku spisano znane od tysiąca lat ludowe podania Islandii – czyli jakby nie było, jest to obszar kultury północno-germańskiej – w dwa niezależne dzieła zwane „Eddą poetycką” (starsza) oraz „Eddą prozaiczną” (młodsza). Od razu nasuwa się skojarzenie z „Kelavalą” i „Kanteletarem”, prawda? Obie „Eddy” stanowią zbiór opowiadań o bogach, herosach, początku i końcu świata, także o samym świecie. Tam też – w opisach świata – po raz pierwszy w historii ludzkości pojawiają się ELFY. Elfy, lub ALFY – bo tak nazywane są w „Eddach”, przy czym proszę tu opisanego ALFA nie mylić z przemiłym, kudłatym kosmitą z planety Melmug (A.L.F. – Alien Life Form) – pierwotnie były dobrymi duchami światła i słońca („Edda poetycka”). Nazwane zostały „lios alfar” (elfy światłości) i pochodziły z krainy Alfheim. Krainą tą rządził dobry bóg pokoju, urodzaju oraz płodności Frey. „Alfy światła” posługiwały się bardzo wyszukanym językiem (patrz: Pieśń Alwisa Wszechwiedzącego) i chętnie pomagały ludziom. To właściwie wszystko, co wiadomo o dobrodusznych „alfach światła”. W późniejszej „Eddzie prozaicznej” pojawia się też drugi gatunek elfów – „alfy ciemności”, czyli wg oryginału „swart alfar” (ich odpowiednikiem u Tolkiena są orki). Te działające na szkodę ludzi mroczne istoty mieszkały pod ziemią, gdzie władał nimi bóg- kowal Wolund. Jak podaje „Edda prozaiczna” istoty te były czarniejsze od smoły, były złe (czyżby gremliny?) i nigdy nie ukazywały się za dnia. Tak jak i w przypadku innych kultur, wierzenia te powoli zaczęły zanikać wraz z przyjęciem chrześcijaństwa, ale pewne elementy folkloru pozostały i choć uległy przeobrażeniom, zaczęły żyć własnym życiem przez kolejne stulecia. Elfy przeniknęły do wierzeń celtyckich, opowieści o nich pojawiają się w Skandynawii, w Niemczech, na Wyspach Brytyjskich i w