Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Fantasy · 6 min czytania

Ender Wiggin, postać O. S. Carda

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

Ender nie przyszedł do mnie, to ja go znalazłam, był niedaleko, dosłownie parę ulic od mojego zakątka, ściśnięty pomiędzy dwa inne światy literackiej fantastyki, na regale ze słynnym Harrym Potterem.

Ja do niego podeszłam, wyciągnęłam jako pierwsza dłoń, przyjęłam do swojego domu i poznałam na wskroś.

Na początku można by ocenić, że Ender nie jest nikim niezwykłym. Chłopiec jak inne dzieci chodzi do szkoły, bije się z kolegami wyznaczając granice i pokazując kto tu rządzi, w domu bawi i drażni się ze starszym rodzeństwem. Rodzice? Obserwują i radują się widokiem swoich pociech bawiących się razem. Jednak wczytując się w rozmowę oficerów MF można wyczuć, że Ender to nie tylko mały chłopiec, to Trzeci.

I tak, żyjąc z pozoru jak inne dzieci, młody Wiggin został wybrany do Szkoły Bojowej w Pasie.

Wprowadzając w meritum: jest to rok, kiedy na Ziemi ludność cywilna ograniczona jest prawem do posiadania maksymalnie dwóch potomków, a każdy obywatel od maleńkości przechodzi przeróżne testy, z wszczepionymi czipami słyszącymi myśli ich posiadaczy, włącznie. Wszystko po to, aby z tych masy Ziemian wybrać najlepszych wojowników do walki z robalami, z którymi już dwukrotnie stoczono wojny w przestrzeni kosmicznej. Teraz wyczuwało się nadchodzący kolejny konflikt i potrzebny był bohater, który uratowałby ludzi na Ziemi. Według pułkownika Hyruma Graffa miał być to właśnie młody, zaledwie pięcioletni Ender Wiggin.

Chłopak nie bez powodu został wybrany, miał bowiem cechy, które wskazywały, że stanowi dobry materiał na przywódcę. Kiedy starszy brat, Peter terroryzował i gnębił go i jego starszą siostrę, zachowywał zimną krew, doskonale odczytywał i rozumiał emocje oprawcy i reagował na nie w taki sposób, aby nie zaogniać konfliktu. Nie skarżył się rodzicom (rozumiał, że dzieci i dorośli mają inny punkt widzenia, a ci drudzy widzą tylko słodkie, kochane pociechy), trudności rozwiązywał sam, wyciągając wnioski z potyczek. Kiedy po szkole zaatakowała go grupa starszych chłopców, wiedział, że walczyć musi, i że albo pokaże kto tu rządzi raz a dobrze, albo nie opędzi się od wrogów, zmuszony do ciągłego udowadniania niezależności i siły. Zabił, jak się później okazało, ale to okupione rozterkami moralnymi posunięcie, nie po raz ostatni sprawiło, że zacierającym na niego ręce wrogom, którzy rzadko patrzyli na przeciwnika jak na człowieka – ale jak na stołek, na którym za wszelką cenę trzeba posadzić kogoś swojego – pokazał nieprzekraczalną granicę.

Oficerowie ze Szkoły Bojowej wiedzieli jak system szkoleniowy ustalić, aby szlifować i wzmacniać wybitne cechy, a tym samym upewniać się w słuszności swojego wyboru. Wydaje się, iż ich przewodnią zasadą były słowa wypowiedziane później przez Mezera Rackhama, bohatera z drugiej wojny z robalami:

"Tylko nieprzyjaciel może ci pokazać, jak zwyciężać i niszczyć. Odkryć twoje słabe punkty. Powiedzieć, gdzie…

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%
Ender Wiggin, postać O. S. Carda — czytnik · opowiadania