Filozofia · 2 min czytania
Epitafium na zmartwychwstanie
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Ciasnota pięści schowanej pod czerepem kości. Zmysły ogarnięte nie przemożną chęcią ucieczki w zaświaty marzeń. Barwne liście wyobraźni upadają w czasie jesieni woli serca i zimy ducha, schowanego w jaskini smoka. Pieczęcie i bramy pogody ducha atakowane nieznośnie trzymają się, stal hartowana wiekiem, zawodem i buntem nie puszczą nim nie nastaną czasy zmian. Nim spełnią się słowa legendy i powstanie słońce nad pustynią minie czas który w wolności doboru momentów z pewnością zaskoczy swą decyzją. Wówczas skrajności spotkają się w centrum, w tedy to zakwitnie kwiat. Woda zasili zbiorniki a delikatny powiew wiatru połaskocze mnie po…