Melodramat · 2 min czytania
Errare wszakże humanum est
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Zapamiętale wspominam marzenia otępione tęsknotą. Zagubione w wirze żalu. Spragniony, otumaniony. Niegdyś słowa wypowiedziane dziś cytowane: kto miał szczęście w miłości, ten nie zna jej wcale. Bunt wylewany na papier. Litera za literą wyraz rodzą budując zdania.
Idę przed siebie, nie widząc drogi. Wiatr głaszcze moją twarz. Zimno szczypie i nie pozwala zapomnieć o żadnym mięśniu. Lita ściana po prawicy, bezkresna głębia po lewicy, ścieżynka na wprost. Trzeci poziom zagrożenia lawinowego. Bezpłciowa pustka pożerająca każdy mój niepewny krok. Tyle drogi już za mną. Tyle potknięć i złamań. Tyle czasu, tyle zranień tyle przykrości. Smutek wtargnie wszędzie. Pozwól tylko mu się ogarnąć. Podróżuje niemalże po kwiatach. Droga nieraz ukwiecona różami, po których stąpię…