Filozofia · 5 min czytania
Error
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Przeróżne kolory emitowane przez nieduży telewizor wesoło tańczyły na twarzy Jack’ a. W pokoju panował mrok. W telewizji leciał jakiś teleturniej. Jeden z wielu, w których to uczestnik jest już o krok od wygrania pokaźnej sumki i przegrywa w ostatniej rundzie. Jack spojrzał na zielony, prostokątny zegar z dziwnie pochylonymi liczbami zawieszony na jasno-zielonej ścianie. Układ wskazówek sugerował, że dochodziła siódma. Uśmiechnął się. Zawsze gdy zasuwał rolety, które szczelnie zagradzały dojście światłu dziennemu, wydawało mu się, że jest już noc. W głębi pokoju rozległ się świdrujący dźwięk. Po chwili dźwięk powtórzył się. Jack opuścił wygodny, skórzany fotel i udał się do kuchni. Na jednej z kuchennych ścian wisiał sprawca całego zamieszania. Czarny telefon z długim kablem i wielkimi, białymi cyframi. – Halo?- powiedział Jack podnosząc słuchawkę. – Cześć Jack- odpowiedział mu głos po drugiej stronie telefonicznego kabla. – Cześć kochanie- odparł wesoło, rozpoznając głos swojej dziewczyny. – Co porabiasz? – Mam mnóstwo pracy, gonią mnie terminy. Jednym słowem siedzę i się nudzę. – To świetnie, bo ja też. – Kino? – Kocham cię!- krzyknęła i cmoknęła do słuchawki. Jack roześmiał się. – Ja ciebie też Betty. Będę o dziewiątej. – OK! Kocham cię! Papa!- cmoknęła ponownie i rozłączyła się. – Pa- powiedział Jack odkładając słuchawkę. Spojrzał na kalendarz zawieszony obok telefonu. Był dwudziesty października. – Taaa. To już miesiąc- powiedział do siebie i westchnął głęboko. Faktycznie tego dnia mijał dokładnie miesiąc, od kiedy sprowadził się do Arhtown. Kupił dom, znalazł pracę i wszystko wskazuje na to, że niedługo dostanie awans. Jednak najważniejsze było to, że spotkał Betty. Zakochali się w sobie od pierwszego wejrzenia i od tego czasu nic nie przerwało ich szczęścia. Jack spojrzał ponownie na kalendarz. – Ehhh, życie jest piękne. Przebrał się, umył, wsiadł do auta zaparkowanego przed domem i pojechał na umówione spotkanie z dziewczyną, potocznie zwane randką. Po drodze postanowił kupić ukochanej jakiś kwiatek. Wybrał trzy czerwone róże, lecz gdy podchodził już do kasy inny kwiat przykuł jego uwagę. Czarna róża. W życiu nie widział czegoś tak pięknego. Spojrzał na…