Kariera · 4 min czytania
Eulalia Obijak
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Eulalia Obijak, lat 44. Matka i żona. Włos stylowo ufarbowany i napuszony. Permanentny makijaż. Nienaganny strój zawsze od 12.00 w południe. Bo codziennie do 11.45 Eulalia poleguje w przestronnej sypialni. Urodziła i wychowała przecież dwie dorodne córki. Życie więc nieźle dało jej w kość. Zawód 'matka' to ciężka harówa. Teraz przyszedł czas na zasłużony odpoczynek. Dwie ciąże (całkiem niedawno, osiemnaście i dwadzieścia lat temu!) nadszarpnęły jej organizm, wypłukały cenne witaminy i składniki mineralne. Eulalia odpoczywa powoli, starannie i z namaszczeniem. Na co dzień pochłania ją regeneracja sił i relaks. Tylko ona wie jak rzeczona regeneracja męczy. Ale to nie wszystko. Pani Obijak dwa razy w tygodniu musi sporządzić listę zakupów! Nie narzeka jednak. W poniedziałki i piątki od godziny 13.00 do 14.30 przemierza dzielnie kuchnię, dwie łazienki i kilka innych pomieszczeń skrupulatnie wpisując na listę domowe braki. O 15.00 pada z nóg i udaje się na w pełni zasłużoną drzemkę. Wybudza się z reguły po około trzech godzinach z okropnym bólem głowy (od dawna podejrzewa guza mózgu). Łyka szybko dwie pyralginy (na ból głowy) i jedną tabletkę relanium 0,05mg, by pokonać stres związany z jutrzejszym wypadem gosposi na zakupy. Niejednokrotnie zdarzało się przecież, że to niesforne dziewczę kupiło nie to co Eulalia akurat napisała. Gdyby tylko mogła, sama pojechałaby na zakupy. Stan zdrowia niestety nie pozwala jej na to. Bo Eulalia Obijak jest ciężko chora. Co gorsza trapiące ją…