Przyjaźń · 3 min czytania
Ewa
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Ewa Wstała rano. Spojrzała na świat ze swej wysokości 50 000 km. Gdzieś na Hawajach rozpoczynał się dzień. Indie, spowite w ciemność, spały, nie świadome szaleństwa odbywającego się w sercach ludzi z drugiej półkuli. Jaka była data na 20 stopni na wschód od Greenwich? Przyjrzała sie bliżej dość dużemu miastu, położonemu na 22 stopniu długości geograficznej wschodniej. Wystawy sklepów tonęły w czerwonych serduszkach, ludzie wymieniali się karteluszkami zapakowanymi w różowe koperty. Wiedziała już wszystko. Odwróciła głowę. Spojrzała w swoje życie. Nigdy nie poznała tego uczucia. Zawsze na boku, nie kochana przez ludzi i nie zauważana. Ona, Ewa - brzydka, głupia i beznadziejna. Powróciła wzrokiem na Ziemię. Gdzieś w tłumie dostrzegła siebie. Wtedy była jeszcze dzieckiem. Zajrzała w umysł swojego dawnego ja. Przed oczmi stanął jej obraz jej dawnego marzenia - maleńkiego pieska, do którego można by się przytulić. Głęboko pod tymi myślami ukrywało się prawdziwe marzenie, stłumione, zagłuszone, zadeptane i nigdy nie spełnione - marzenie o prawdziwej miłości. Nie chciała wracać na chmury. Postanowiła jeszcze chcilę poprzebywać w przeszłości, w swoim…