Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Erotyka · 12 min czytania

Ewa

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

Zaczęło się dosyć dawno temu. Sama nie była wstanie powiedzieć, kiedy pierwszy raz zwątpiła w sens uczucia i sens miłości. Chyba zawsze w niego wątpiła. Tamtego burzliwego poranka wypadła z domu, całując swojego chłopaka w policzek nie przeczuwając, że następnym razem wychodząc z tego domu będzie miała całkiem inny nastrój i podejście. Nie był to pierwszy raz, gdy ją zawodził, podejrzewała iż nie będzie ostatni wbrew temu co mówił. W południe musiała wrócić z uczelni wcześniej, zapomniała jakiś niezwykle ważnych notatek. Gdy przekręciła klucz w zamku poczuła dziwny zapach, jakieś obce perfumy, na podlodze walał się stos ciuchów a z sypialni dochodziły dzwięki spazmatycznej rozkoszy. Rozpamiętując te wydarzenia nie była w stanie powiedzieć co zrobiła potem, czy najpierw wyrzuciła walizkę z szafy, czy uderzyła jego. On nawet nie protestował, stał w drzwiach i patrzył a ona wściekała się na niego i na siebie, na życie że nic nie mówi. Nawet tego nieśmiertnelnego: Kochanie to nie tak. Zebrała parę rzeczy i po prostu wyszła, znalazła się pare sekund później na pustej ulicy, i dotarło do niej, że została sama i nie ma dokąd pójść. Prawie wszystkie jej koleżanki miały kochających mężczyzn, niewiele miało miejsce dla niej u siebie. Zadzwoniła do Ewy, koleżanki z grupy z którą nie znałą się dobrze nie miała okazji lepiej poznać ale była jej ostatnią nadzieją, nie chciała spędzić nocy w tanim motelu.

Ewa w jakiś cudowny sposób nie stwarzałą problemów, parę zdań z jej zwierzeń wystarczyło by zrozumieć sprawę. W jej domu czuła się jakoś dziwnie ciepło, tak jak w domu rodzinnym, dawno nie było jej tak miło i bezpiecznie. Nie wzruszyła jej perspektywa nocy na jednym łózku, gdyż tylko takim dysponowała. Wzięła prysznic, by zmyć z siebie problemy tego dnia, pożyczyła sobie szlafrok Ewy a gdy wyszła z łazienki na stole czekała, jak pomyślała wreszcie porządna kolacja. Powoli zaczynała zapominać o tym co zrobił jej ten "gnojek" jak nazwała go Ewa. Pierwszy raz od dawna było jej dobrze ze sobą, po kolacji Ewa zaproponowała jej masaż, dla relaksu. Trochę przeraziła się, gdy Ewa bezpardonowo rozwiązała jej szlafrok, który opadł ciężko na podłogę, a Ewa została w samych koronkowych stringach. "Gospodarz" zauważył jej speszenie, kazał się położyć na łózku, zapalił świeczki i poszedł na chwilę do łazienki. Zamknęła oczy, myśląc, że zaraz zaśnie. Prawdę powiedziwaszy do dziś nie wie, czy to nie był sen potem. Ewa wróciła z łazienki z olejkiem z drzewa sandałowego, który zaczęła wcierać w jej napięte ciało. Ona powoli się rozluźniała, dotyk Ewy sprawiał jej dużą przyjemność, był ciepły i nadzwyczaj delikatny a jednocześnie rozpalał zmysły.

Próbowała skarcić myśli, które zdawały się być nienamiejscu i poczuć jak u prawdziwego masażysty. Świeczki dodawały nastroju sytuacji. Sama nie wiedziała w którym momencie zamknęła oczy i zaczęła mruczeć. W życiu nie było jej tak dobrze, zastanowiła się jak to jest gdy ma się orgazm będąc z kobietą skoro taki "prosty" masaż wynosi ją na orbitę. Ewa nagle przestała ją masować. Odgarnęła jej bujne blond włosy i zaczęła całować szyje. Ale nie protestowała, przez chwile chęć zerwania się walczyła z potrzebą dalszej przyjemności. Ewa zaczęła jej dawać to, czego jej od dawna brakowało. Poddała się tej przyjemności, wiedząc, że i tak nie będzie wstanie jej przezwyciężyć. A usta Ewy błądziły po jej szyi, dając ogromną rozkosz. W końcu postanowiła odwrócić się do niej twarzą. Jakie było dla niej zaskoczenie, gdy okazało się, że Ewa siedzi na niej okrakiem, będąc w samych majtkach. "Tu też chcesz masaż?"-zapytała z uśmiechem Ewa. Ale leżąć nie była wstanie myśleć, jej potrzeba była jak pożar który należało ugasić

Przymknęła oczy, poczuła że Ewa zbliża się twarzą do niej. Ponownie zasypywała szyję gradem delikatnych i gorących pocałunków, które wyzwalały dreszcze w całym ciele. Ona zaś nie poprzestała na tym. Powoli schodziła niżej i niżej, widząc że w Ewie zanikły jakiekolwiek zahamowania i protesty zaczęła całować jej piersi, doprowadzając ją do szału. Pocałunek w brodawke wyzwolił jęk prawdziwej rozkoszy. Objeła Ewę, czując w sobie niepohamowaną chęć, ochotę. Ich twarze znalazły się obok siebie. Nie wiedziała, która pierwsza pocałowała którą. W życiu nie całowała się z nikim tak jak z Ewą. Gdy tylko ona pomyślała o kolejnym ruchu, ona od razu całowała ją tak jak sobie zamarzyła. Języki połączyły się w szalonym tańcu, tańcu uczucia którego obie nie był w stanie opisać. Ewa oderwała się i spojrzała jej głęboko w zamglone z przyjemności oczy.

Zamknęła oczy. Ewa przesunęła koniuszkiem języka po jej czerwonych ustach, ponownie zaczęła zasypywać mnóstwem pocałunków jej aksamitną szyję. Jej ręka wylądowała na prawym pośladku Ewy, zdziwiła się sama, nigdy w życiu nie podniecały ją damskie pośladki ale ten był inny.. Delikatny i miękki, Ewa zamruczała zalotnie, zaczęła zniżać swoje pocałunki. Wróciła do brodawek, okrążała je językiem, patrząc na reakcję, czekała aż sama ją poprosi by koniuszek jej języka dotarł na sam szczyt brodawki. Rozluźniła się, delikatnie głaskała pośladek Ewy, ale chęć pieszczoty wzmogła się w niej. Już wcześniej puśiły wszelkie hamulce, Ewa wyzwoliła z niej drapnieżnika, narazie jednak bała się by nie zniszczyć tego co między nimi powstawało. Zajęczała. Ewa krążyła językiem wokół brodawki, chciała wreszcie poczuć jej ciepły język na swoich wygłodniałych wisienkach. Nie wytrzymała w końcu, żaden facet nie lizał jej brodawek w taki sposób jak Ewa. Jej język był jak szalony a jednocześnie niesamowicie delikatny... Teraz i ona mruczała.

Ewa przestała lizać

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%
Ewa — czytnik · opowiadania