Inne · 1 min czytania
Fantasmagoria
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Znam cię, tak mówisz, znam cię, powiadasz, i patrzysz wprost w oczy błądzącym wzrokiem - w duszy otchłanie ukradkiem się wkradasz, od lat zapomnianych, krok w rok za rokiem...
Mam cię, tak rzeczesz, z uśmiechem zjadliwym, i kładziesz swe czoło na moim czole - targani żarem, i lodem straszliwym trwamy tak razem w powrotów kole...
Jak śmiać się potrafisz, już zapomniałam: nie ma radości w twym pustym spojrzeniu; gdzież blask się podział, który kochałam? - czyż zasnął na zawsze we wspomnień…