Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

fantastyka · 8 min czytania

Fantazy

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

FANTAZY nr 2

W podróży był już długo ,sam nie pamiętał jak długo ,dlatego tak tęsknił za ojczyzną. Oczywiście mógłby to sobie sprawdzić ale mu się nie chciało. Miał wielką misję -miał zrobić porządny raport o świecie ,w którym żyli dwunodzy. Ponieważ w ostatnim czasie nasiliły się najazdy z tej właśnie planety w stronę Galaktyki ,z której pochodził Polo. Rakiety podlatywały w pobliże i zostawiały jakieś podejrzane ładunki. Fruwało to wszystko i przeszkadzał coraz bardziej w komunikacji międzygalaktycznej.

Jego planeta i władze rozważały dobranie się dwunogim do ich dupo-tyłków za ich wnerwiające działania .Ale akcja musiała być dobrze przygotowana. I właśnie nasz podróżnik miał zrobić porządny raport o dwunogich. Jego pojazd właśnie wszedł w ostatnią fazę lotu czyli przygotowanie do lądowania a następnie sprawnie wykonał lądowanie właściwe. Rozejrzał się po okolicy w poszukiwaniu jakiegoś obiektu ,który nadawałby się na przedmiot(podmiot?)badań. Pierwszym osobnikiem ,który się napatoczył był MieCiul-tak miał w dokumentach ale dla znajomych chyba po prostu Mieciu. Mieciul jechał do pracy. Mijając stację energetyczną postanowił skorzystać z toalety. Ponieważ parcie było zarówno z przodu jak i z tyłu musiał precyzyjnie wybrać kabiny .Postanowił zacząć od siknięcia-bez problemu odnalazł odpowiedni pisuar ,do którego można było siknąć gdy się było w jego wieku .Szybciutko się zalogował i już po chwili pisuar podniósł pokrywę zapraszając do ulżenia. Po siknięciu błyskawicznie pobiegł na poszukiwanie kabiny w której mógł wykonać 2kę każdy, kto miał rozwolnienie. Na szczęście zajęta była tylko ta kabina ,w której walczyli zatwardziali. Logowanie trwało nieco dłużej ale drzwi się uchyliły i MieCiul mógł to zrobić . Od czasu gdy dostał grzywnę-srywnę za zwykłą 2kę w kabinie dla zatwardziałych bardzo przestrzegał tych zasad sra-gregacji. MieCiul był lotniko-rakietnikiem i pracował w firmie transgwiaździstej -czyli rozwoził towary po okolicznych gwiazdach swoim dostawczakiem rakietowym. Ale od kiedy weszła nowa ustawa o kosmicznym eksporcie odpadów -przebranżowił się .I nie żałował tego kroku- było to dużo bardziej opłacalne. MieCiul wyglądał dziwnie ,przy czole miał coś w rodzaju oka-”co to?” pomyślał Polo. I postanowił to sprawdzić na info-wyświetlaczu.

To były kamery .Ci dziwni dwunodzy musieli to zakładać w ramach walki z przestępczością .Kamera pozostawała nie włączona dając wiele wolności osobnikowi .Jednakże była ona podłączona elektrodami w kilku miejscach do skóry osobnika. Kamera włączała się automatycznie gdy stres towarzyszący przestępstwu powodował zmianę ciśnienia krwi. Wówczas obraz z kamery pojawiał się na monitorze najbliższego posterunku policji .Policjant pozdrawiał osobnika i z osobnika niegodnego robił się osobnik spokojny. Tym sposobem państwo ,stawiając na profilaktykę kryminalną zaoszczędzało wiele środków ,które przeznaczało na sadzenie drzew. Drzew już było tyle, że w zasadzie trudno się było poruszać ale rządzący aktualnie frakcja Ekoistów nie pozwalała ruszyć ani jednego krzaka. Większość ziomali Mieciula miała coś w rodzaju czapek na głowach .Czapki były wykonane z ogniw fotowoltaicznych, dzięki którym każdy miał trochę prądu na podorędziu do podładowania swojego skoko-jazdu. Każdy ziomal-ziemian miał taki skoko -jazd ,który ułatwiał poruszanie się. Przy pomocy tego urządzenia ziomale poruszali się w sposób przypominający ruchy kangura. Kilkanaście centymetrów nad woltaiczną czapką ziomale nosili jakieś trojkąty .Trzeba było się zbliżyć aby zobaczyć ,ze to swego rodzaju lejki.Od lejka prowadziła rurka do pojemnika…

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%
Fantazy — czytnik · opowiadania