Nauka · 3 min czytania
Feriowanie się.
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Z feriami wcale nie jest taka prosta sprawa, jak się wydaje. W tym roku na dwa styczniowe tygodnie zawiesiłam kontakty ludźmi ze świętokrzyskiego. Dlaczego? Bo myśli, że oni śpią, kiedy ja poprawiam, zaliczam, znieść nie mogłam. Potem oni focha mieli, bo kiedy ja wstawałam o trzynastej, oni odliczali sekundy do powrotu do domu. Na szczęście, odbyło się to bez ofiar w ludziach. Znaczy no… ja przeżyłam… Ferie zimowe wzięły swą nazwę od pięknej pogody, którą podziwiać można jeżdżąc na sankach. Grube płatki śniegu opadające na szczęśliwe twarze uczniów, lód, na którym początkujący łyżwiarze stawiają swe pierwsze kroki… Kto miał ferie w trzeciej turze, doskonale wie, że śnieg to myśmy posiadali… kiedy do kochanej szkoły chodziliśmy. Później to już głównie wszystko działo się według schematu: roztopy – mróz – roztopy – mróz. Wychodząc na zewnątrz należało zastosować metodę surykatki z „Króla Lwa”. Podbieg, niuch, wzdryg… Co do „Króla Lwa” to jako człowiek chory, wszystkie bajki i filmy obejrzałam. Ilu się rzeczy…