Kryminał · 3 min czytania
Film
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Zaśmiał się i wtulił mocno w kawałek swojej kurtki... Było mu zimno a delikatny puch śniegu otulał jego zmysły. Jakże było ciemno... Delikatnie rysowały się na czarnym niebie gwiazdy, jak ziarenka cukru wsypane właśnie do mętnej kawy, bez dna i emocji... Ocierał pot z czoła? Wygladał na zmęczonego... Widocznie robił coś co przesiliło jego organizm. Miał w rękach łopatę i co chwila wbijał ją w ziemię wyrzucając nabraną gliny na bok. Śnieg zmieszany z błotem w tej ciemnicy... Tu i ówdzie krew spływająca po elementach tego miejsca niczym strumienie łez z oczu nieszczęśliwie zakochanego romantyka... Siedział obok drugi, nieco pewniejszy siebie, nie drżały mu ręce i nie swieciły się oczy tak jak temu pracującemu. Nic nie mówił... Jedynie rozmyslał... Jakby rozkoszował się tą chwilą która minęła... W okół same drzewa... Nie znajdą winnego.. Delikatnie przesunął się w kierunku towarzysza... Ten przestał kopać... Natychmiast obaj pochwycili coś... Coś dziwnego.. Z przeciwnych stron... Ten spokojniejszy…