Komedia · 3 min czytania
Flaszeczko!
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Pita na miejscu w monopolowym, Spożywczym, aptece czy całodobowym, W hipermarkecie pomiędzy półkami W kolejce do kasy z wielkimi siatami. Pita tchem jednym albo wieloma, Trzymana - drżącymi z nerwów - rękoma. Tępiącą twą czujność, krzywiącą ściany, Rodzącą wrogość taty do mamy.
Wypita w kącie cichutko, skrycie Ostentacyjnie; w szoferce, w kokpicie... Przed strażą miejską w parku - po cichu, Lub w środku lasu w czasie pikniku. Bywa, że w bramie lub pod namiotem, Na ławce, na murku albo pod płotem. Prościutko z gwinta, w kubku z plastiku, Na miejskim cmentarzu lub przy pomniku.
Przed randką w ciemno - dla kurażu, Pita w hangarze, pita w garażu. Pita przed lekcją ( lecz nie przed uczniami...) Na wywiadówce z rodzicami. Pita nerwowo - bo czasu mało, Lub wręcz histerycznie - bo "się coś stało"... W czasie porodu z podniecenia, Lub ostatniego namaszczenia.
Pita w rocznicę, pita bez celu, Na stypie, komunii, chrzcinach, weselu. Pita przed wejściem do konfesjonału, Przed posiedzeniem trybunału. Na sumie w niedzielę - w czasie kazania, W czasie nagonki lub polowania. W przeróżnych warunkach atmosferycznych, Na deszczu, na śniegu - i w bardziej krytycznych.
Pita taśmowo za flaszką flaszeczka, Rośnie rekordu Guinnessa poprzeczka. Pita gdy dół finansowy spotka, Pita gdy nagła wygrana w lotka. Pita na żniwach ( jadąc Bizonem) Pita przez męża, pita przez żonę. W…