Inne · 3 min czytania
Foliowy Papier
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Radiowa muzyka patrzy ze ścian. Spływa rowkami srebrnego wzorka bladoniebieskiej tapety. Amelia, nawet jeśli chciałaby, nie może zaprzeczyć.
Ciche pukanie. Wchodzi Pan w kapeluszu. Czarny płaszcz. Pan zły Charakter. Siada w fotelu okrytym zielono-różowym kocem pachnącym wiosennym płynem do płukania.
Pana Gościa wita też świszczący malutki czajniczek. Amelia zaparzyła rumiankową herbatę. Wszystko podała we fiołkowej zastawie na starannie zastawionym stole - białe, porządnie wykrochmalone prześcieradło naśladujące obrus, zielona butelka jako wazon na dwa goździki.
Pan ściąga kapelusz i kładzie go na blat. Amelia siada na krzesło, poprawia swoją ulubioną żółtą sukienkę, patrzy na guziki przy kapciach.
Tyk tyk tyk... stary zegar tyka w tylko sobie znanym tempie. Aromat herbaty powoli wypełnia pomieszczenie. Pan Gość kładzie ręce na kolana po czym wstaje. Kieruje się do drzwi.
- A tort? Upiekłam tort. Czekoladowy. - Amelia zrywa się z miejsca i łapie Pana za rękaw. - Ach, tak. Proszę.- Pan odwraca się i wyciąga spod płaszcza małe pudełeczko opakowane w bordowy papier z czarną kokardką. - Tort, upiekłam tort. - powtarza Amelia. -