Biografia · 3 min czytania
Franek IV
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Do opisania sceny spotkania użyto specjalnych sił, masy sprzętu, najnowszej techniki i środków przekazu: rymy i rytmy, metafory, rowery, motory, wulgaryzmy, zabajony. Wykorzystano łączność radiową, śmigłową, migową i komórkową, moce metafizyczne oraz fale paranormalno-oralne. Całość powstała w wyjątkowych okolicznościach i za cudzesy, czyli za z Unii Europejskiej pieniądze. W tym miejscu pragnę zaznaczyć, tudzież ostrzec zarazem, iż podobne zabiegi się będą powtarzać, bo środków jest zatrzęsienie. Ludzi o słabych nerwach uprasza się o zaniechanie, nie czytanie, wypieprzanie.
Kamera 4 <klaps> poszło
- Oja! - wykrztusił Franek. - Ojacie! - Widziałeś to?! - "I" zagadała. - Oja! - potwierdzenie dostała. - Ty też? - "I" teraz "O" zapytała. - No. Mocne. Idę o stówe, że pójdzie na tube.* "I" w tym momencie aż podskoczyła na duchu oraz cieleśnie. Kariera w TV albo na necie to to o czym marzyła, za czym chodziła, śniła. To po to jej były kastingi, po to nosiła stringi, po to salony urody, agencje mody, kursy tańca, lody... (A wcześniej, jak była mała i jeszcze chodziła do podstawówki, to na wsi mieszkała i rączką doiła krówki.)
- Wiem, czego chcesz. - Wiessssz? - Wiem, wiesz? - "O" znów prorokował . Dziwne miał oczy; szalono-intrygujące, prześwietlające, coś jakby więcej widzące. - Chcesz robić w reklamie - rzekł głosem głębokim, dudniącym z efektem "echo vibrato". - Eeej. - Ej? No, co ty na to? Powiem ci niunia coś jeszcze. Ja ci…