Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Wakacje · 5 min czytania

"Freaky Holiday"

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

- Kevin, kochanie pozwól na momencik!- Chłopak usłyszał głos macochy dochodzący z tarasu. Wstał z kanapy mozolnie się ociągając. Nie lubił, kiedy coś od niego chciała. Robiła wtedy słodkie oczka, jakby chciała z nim poflirtować. -, Co?- Walną przykrywając dłonią oczy by zasłonić się przed rażącym słońcem. Młoda kobieta spochmurniała nieco. -Jak Ty się do mnie odnosisz?!- Poskarżyła się unosząc w uwodzicielski sposób brew. Gdyby nie była żoną jego ojca, totalnie by ją olał. - Przepraszam…- odezwał się z nieco udawaną skruchą. - no teraz lepiej!- Uśmiechnęła się zachęcająco i włożyła okulary przeciw słoneczne. Ciepłe promienie padały na jej zgrabne uda. Kevin stał przez chwilę czekając aż coś powie. Jednak kobieta zachowywała się tak jakby go w ogóle nie było, co go niezmiernie irytowało. Chrząknął znacząco… - Ach, przepraszam cię bardzo, zamyśliłam się!- Szepnęła słodko i spojrzała na niego spod okularów. Kevin spojrzał na nią zniecierpliwiony. - tata i ja postanowiliśmy, że w związku z tym, że zaczęły się wakacje, należy Ci się jakiś wypoczynek… Chłopak zmarszczył czoło doszukując się w tym jakiegoś podstępu. - i tak…- kontynuowała.- Doszliśmy do wniosku, że możesz jechać na ile chcesz na naszą działkę za miastem! - Tę… tę działkę?!- Zająknął się nie wierząc w jej słowa. - Tak tę Kochanie… nad jeziorem!- Kevin zatrzymał się w bezruchu chcąc znaleźć jakiś haczyk w tym wszystkim. Niespodziewanie z mieszkania wyszedł jego ojciec niosąc dwa koktajle. - Już mu Miśku powiedziałam!- Krzyknęła entuzjastycznie kobieta biorąc od męża kieliszek. Mężczyzna spojrzał pewnie na syna. - I co o tym myślisz Synu?! - żadnej kontroli? Żadnego nieproszonego gościa?- Spyta nadal podejrzliwy. - całkowicie samodzielny wyjazd! Ufam Ci chłopcze! Poza tym wyjeżdżamy z Melissą do Grecji i wole, żebyś zniszczył domek nad jeziorem, niż nasz dom!- Poklepał go po ramieniu, śmiejąc się serdecznie. - czad!- Wyszeptał podiarany chłopak i zupełnie zapominając o rodzicach ruszył do swojego pokoju. -Peter!- Prawie krzyknął do słuchawki. – Natychmiast do mnie wpadaj! Pilna sprawa! -, ale co jest?- Zdumiał się jego pośpiechem. - Nie gadaj tylko przyjeżdżaj. - dobra, dobra!- Rozłączyli się.

-, Co jest Stary!- Przywitali się. - Nie uwierzysz! Starzy dali mi domek nad jeziorem na wakacje!…

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%
"Freaky Holiday" — czytnik · opowiadania