Inne · 3 min czytania
Gabi
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 2
RADOSNYCH SŁÓW
wczoraj filozofia niczym z ust amerykańskiego hodowcy świń, tandeta
dziś postaram się obrócić o jakieś... 175 stopni
osiągnę prawie pełnię szczęścia?
Część 22 / 2
wieczornych rozmyślań początek ,)
zastanawiałem się nad szczęściem i nieszczęściem, znaczy nad ich zależnością w ich, być może pozornej niezależności. przypomniałem sobie motyw, który zakręcił się gdzieś bodajże wokół pana marleya.
HAKUNA MATATA
hipcio. (hipcio. - hipotetycznie) widzę wkoło zło, smutek, cierpienie, życiową niesprawiedliwość itp. itd. automatycznie mnie samemu robi się też trochę jakby nietegez. teraz sedno, czy ja stając się takim "czymś" wnoszę coś tu, do tego mojego smutnego otoczenia. niebałdzo jakby. hmm więc jakby tu... mam. ja w osaczeniu wszechogarniającej szarzyzny wnoszę szczyptę mojej radości w formie dowolnej i zakładam, że udaje mi się jedna osobę zmienić na kolor, jest nas już dwoje! jest, sukceeeeeeeees! teraz we dwójkę wdrażamy nasze fale kolorów płynące z naszych serc, z cierpliwością, bez pośpiechu. cieszymy się zarodkami, i kiełkowaniem radości wśród innych, będących motorem do dalszego…