Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Inne · 3 min czytania

Gadające mięsko ?

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

Pewnego dnia w mięsnym.... czyli co Babcia Jadzia na dziś przygotowała. - Dziś dzieci opowiem Wam bajeczkę numer jeden - mówi starsza kobieta trzymająca kubek z herbatą w ręce i zaczyna swoją historię. Co opowie nam dziś? Tego nie wie nikt.... (pomijając autorkę tego tekstu i Babcie Jadzię) Pewnego dnia za górami i lasami, za wioską niebieskich Smerfów, Troskliwych Misiów, chatką Baby Jagi i fabryką mielonych był sklep mięsny. Jego właścicielem był pan Franek, który poza krojeniem mięsa uwielbiał się pocić. Można powiedzieć, że było to jego hobby. Potrafił całe dnie nic nie robić tylko pocić się i pocić... Nic, więc dziwnego, iż nikt nie kupował u pana Franka. Nie pachniał on zbyt ładnie i nie był pociągający. Niestety nasz biedny właściciel sklepu mięsnego nie wiedział, czemu wszyscy go unikają. Pewnego dnia, gdy kroił sobie w najlepsze jakieś sympatyczne mięsko usłyszał cichy głosik z kąta -Nie krój mnie.... Myśląc, że są to tak zwane omamy lub jak też wolicie fatamorgana, dalej spokojnie sobie kroił. Jednak, gdy głos stał się bardziej naglący, przystanął i zaczął słuchać. - Ach,ach ! Jaki ja jestem nieszczęśliwy?! Tyle osób mnie zjada i nawet tego nie docenia! Nie wiedzą jakież trudne miałem dzieciństwo. Nie widzą, że byłem najmniejszym z moich wszystkich braci i mamusia nie śpiewała mi do snu. Bracia mnie nie lubili, a dziadziuś nie chciał mi dać swojej sztucznej szczęki do potrzymania, chociaż wszystkim dawał.

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%