religia · 3 min czytania
GALERIA: PRZY POLNEJ DRODZE
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
{b}{u}{font:verdana}{c:green}GALERIA: PRZY POLNEJ DRODZE{/b}{/u}
Sierpniowe słońce opiekuńczymi promieniami dogrzewa trawy i kwiaty tej urokliwej wiejskiej okolicy. Na jej tle, przy wijącej się leniwie dróżce, stoi kapliczka maryjna, przystrojona świeżymi kwiatami, a przed kapliczką, przygarbiona, stoi starszawa kobieta. Jej odświętny strój kontrastuje z siatką z logiem jakiegoś znanego supermarketu, wypełnioną produktami spożywczymi.
Kobieta wbija błagalny wzrok w kamienną Maryję, na co figurka odpowiada łaskawym skinieniem głowy. Dłonie kobiety, złożone do modlitwy, są przyciśnięte do ust. Zatrzymała się przy tej kapliczce zupełnym przypadkiem; przecież tyle razy już tędy przechodziła! Lecz tej niedzieli poczuła nieopanowaną potrzebę, by podzielić się z kimkolwiek swoimi troskami i wątpliwościami. Na sąsiadki i koleżanki liczyć za bardzo nie można – wszystkie zajęte swoimi sprawami i uwikłane we własne rodzinne historie. Spowiadanie się obcym – nie, to nie w jej stylu. W sumie tak samo, jak rozmowa z kamienną figurką Maryi. Ale ona także jest matką, więc jako matka chyba dobrze ją rozumie. Strach o dziecko u każdej matki wygląda przecież jednakowo. Tylko czy ta czczona postać musiała kiedykolwiek…