Filozofia · 5 min czytania
Gdy człowiek znajdzie się w tłumie
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Gdy człowiek znajdzie się w tłumie
Co oznacza „tłum” w temacie tego eseju? Co to znaczy „człowiek”? A może co to znaczy człowiek w tłumie. Jest wiele różnych odpowiedzi na te pytania. Nie są one jednak wbrew pozorom tak proste i jasne. Tłum; może być dosłowny – wiele ludzi w tym samym miejscu i czasie, ale także może to być „tłum myśli” nagromadzonych w głowie jednostki. Pozostaje druga, także pozornie jasna sprawa. Człowiek. Jest to istota myśląca, ma umiejętność mowy artykułowanej i prostą postawę. Trzeba jednak zaznaczyć, że sens pojęcia „człowiek” jest znacznie głębszy. Jest to splot wszelakich uczuć i wartości – miłości, przyjaźni, łagodności, dobroci, patriotyzmu, ale i określeń znacznie gorszych – złości, zazdrości, nienawiści, kłamstwa. Druga część zdania jest znacznie mniej „przyjemna”, jednakże wszystkie te określenia należą do natury człowieka. Należy zadać sobie pytanie: Jak żyć, aby w pełni być człowiekiem? Osoba, która jest w pewnym momencie sama zachowuje się normalnie; nie jest zestresowana, lecz spokojna, wyluzowana. Z kolei jednostka w tłumie zachowuje się inaczej. Pozostaje jeszcze kwestia tego, czy dany człowiek jest nieśmiały, albo pewny siebie. Wtedy osoba ta w tłumie jest spięta, zdenerwowana i niepewna, albo wręcz przeciwnie, jest duszą towarzystwa. Trzeba zaznaczyć, że w jakimkolwiek tłumie, człowiek by się nie znajdował zawsze powinien pozostać sobą. Ewidentnym tego przykładem jest papież Polak Sługa Boży Jan Paweł II. Gdy dostał się do Watykanu i na konklawe w 1978 roku został wybrany na Ojca Świętego nie wywyższał się, nie „puszył”, mimo tak wielkiego wyróżnienia. Nadal obdarzał ogromną miłością wszystkich ludzi, nawet tych z innych religii. Po ojcowsku całował i błogosławił tych, na których większość ludzi z obrzydzenia nawet by nie spojrzało. Zachowywał się jak prawdziwy człowiek mimo tego wielkiego tłumu – często natrętnego – który go otaczał, w którego skład wchodzili: dziennikarze, współpracownicy i wierni. Kolejnym przykładem na zachowanie człowieka w tłumie mogą być główni bohaterzy opartej na faktach książki Aleksandra Kamińskiego – „Kamienie na szaniec”. Byli to: Jan Bytnar „Rudy”, Aleksy Dawidowski „Alek” i Tadeusz Zawadzki „Zośka”. Podczas II wojny światowej i hitlerowskiej okupacji nie pozostali obojętni krzywdom wyrządzanym Polakom. Walczyli oni z wrogimi wojskami w takich organizacjach jak: Szare Szeregi, czy