Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Horror · 5 min czytania

Gdy miałam 6 lat...

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

Mam na imię Eliza. Od tamtych zdarzeń minęło już kilkanaście lat. Nadal nie jestem pewna co wtedy się wydarzyło. Wmawiałam sobie, że to było zwykłe przywidzenie, ale to chyba nie to...

Moja historia ma miejsce w małej, polskiej wsi. Mieszkałam z rodzicami w małym domku. Rodzice ciężko pracowali na gospodarstwie, by zapewnić nam skromny byt. W 2 miesiące wcześniej urodziła się moja młodsza siostra i rodzice postanowili odświeżyć nasz domek. Malowali ściany i zmieniali stare podłogi na nowe. Przez to przez jakiś czas spaliśmy w jednym pokoju, cała nasza czwórka. Tata spał sam na łóżku, bo ponoć bardzo się wiercił i mógł nas pokopać, a my spałyśmy z mamą.

Pewnego jesiennego dnia od samego rana krążyły mi dziwne myśli po głowie, miałam wrażenie, że coś za mną chodzi i się we mnie wpatruje. Uczucie to było ze mną wszędzie, nawet w szkole. Wracałam do domu autobusem, który zatrzymywał się przed dróżką do mojego domu. Idąc tą drogą miałam wrażenie, że słyszę jakieś kroki. Odwróciłam się, ale nikogo ani niczego nie było. Byłam zdziwiona i lekko zestresowana, moje myśli zaczęły kłębić się jeszcze bardziej. Postanowiłam przyspieszyć kroku. O dziwo, kroki niewidzialnego bytu przyspieszyły! Teraz byłam przerażona i szybko pobiegłam do domu. Wbiegłam przez drzwi i je zatrzasnęłam, aż mama mnie skarciła, że zepsują się przez te trzaski. Wtuliłam się w nią i uspokoiłam się. Opowiedziałam o wszystkim, ale ona tylko się zaśmiała i powiedziała, że kocha moją fantazję. Byłam zdezorientowana, może faktycznie mi się wydawało. Do domu wszedł tata i zaczęliśmy jeść obiad. Po obiedzie pozmywałam z mamą i poszłam odrobić lekcje, zaczęło zmierzchać. Dzień minął szybko i poszliśmy wszyscy spać. Wszyscy spali w najlepsze. Niestety ja nagle się przebudziłam miałam straszne uczucie czyjeś obecności. I nie myliłam się.... Jakiś byt, może duch jasny i świecący przemierzał pokój wzdłuż! Chciałam obudzić mamę krzycząc, ale nie mogłam się ruszać ani wydobyć głosu z otwartych ust. Tego uczucia nie da się zapomnieć, całkowita bezradność i bezkresny lęk. Istota zatrzymała się przede mną i wpatrywała się we mnie przez dłuższą

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%