Romans · 1 min czytania
Gdy miłość zapomniała, jak kochać...
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Odchodzę. Nieważne, czy tego chcę, czy nie. Promienie słońca biegnące po firance, hen, aż za okno. Po liściu, po gałęzi. Po grzbiecie kota. I dalej... I szybciej... Gdzieś tam, z góry na dół. Muskają skrzydła ptaka... A ja na tych promieniach. Lekka... Zwiewna... Nieosiągalna. Sama. Jak dobrze. I stukot kroków. I ciche skrzypienie drzwi. Wycieraczka, schody, kolejne drzwi. I drzewo przed domem. I samochód za