Nauka · 4 min czytania
"Gdy zachodzi słońce"
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
„Gdy zachodzi słońce” Gdy zachodzi słońce myślę o Tobie. O twych pięknych dłoniach, ciepłych ustach, męskich ramionach. Gdy wracam do tamtych dni żal mi, że to już wszystko było. Gdyby szło zawrócić czas zrobiłabym wszystko aby już zawsze z Tobą być. Być może Ja tylko myślę, że cię kocham ale może tak nie jest. Sama nie wiem co myśleć o tym. Czy wyzbyć się uczucia do Ciebie? Czy smucić się i płakać? Czy śmiać się i cieszyć? Tym co się ma. Bo jest coś co musi nami przewodzić- miłość. To ona każe nam być lepszymi i kochać ludzi. Bo jest zawsze ufająca, nie zna granic, wszystko potrafi znieść, życiu nadaje treść, każdego zrozumie. Gdy życie mi Ciebie zabrało nie umiałam kochać ludzi. Nienawidziłam ich bo myślałam, że to przez nich Cię straciłam. Ale straciła Cię moja głupota. To, że w ogóle Cię pokochałam. Gdybym wiedziała, że tak mnie zranisz to odrzuciłabym cię z mych myśli. Lecz skąd miałam to wiedzieć… Usilnie chciałam Cię zdobyć. Mieć dla Siebie. Tak jakby na siłę, lecz to odwróciło się przeciwko mnie. Nagle życie zabrało mi jedyną osobę, jaką tak kochałam… Świat stanął do góry nogami. Najgorsze jednak jest to, że nie mam sił stać się taką szczęśliwą jak kiedyś. Bardzo bym tego chciała, lecz kieruje mną smutek. Już nie mam po co dążyć do szczęścia. Bo czym jest szczęście bez ciebie… Nikt nie wie co bym dała aby żyć z tobą. Ale jeśli to nie może być piękną jawą to będę żyć w tobie fikcyjnie . Tak, że nikt nie dowie się o tym. Będę żyć w Tobie w nocy, za dnia. W czerni, bieli, w Twoim słońcu, w twych pięknych oczach, w chlebie… We wszystkim co koło Ciebie. A dlaczego? Bo w twoim serduszku znalazłam sobie dom i tam mi najlepiej. Nigdy go nie opuszczę, zamieszkam w nim na zawsze. Bo chciałam znaleźć kogoś tak na całe życie, aby ktoś pokazał mi co to znaczy kochać. Nie udało mi się, więc będę Cię mieć bez twojej wiedzy. Tak będzie dobrze. A jeszcze lepiej było Cię kochać, budzić się i widywać Cię. Lecz teraz tak tam pusto. Bo brak…