Filozofia · 4 min czytania
Gdyby świadomość miała ręce...
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Gdyby świadomość miała ręce...
- Gdyby twoja świadomość miała ręce, jak myślisz co by zrobiła? - zapytał młody mnich. - Dziwne pytanie - odrzekł człowiek - duchy kłębiące się w mojej głowie są nieprzewidywalne. Mają własną świadomość, czasami robią co chcą, nie umiem ich opanować. Jest ich siedem, nazywam je Kruczymi Widmami. - Czemu? - zapytał mężczyznę mnich zapalając świecznik. - Najprawdopodobniej dlatego, że w snach objawiają mi się pod postacią cieni o kształcie kruków i mówią coś do mnie. - Czy te sny to koszmary? - spytał widocznie zaciekawiony mnich. - Nie, to raczej przeniesienie się do innej rzeczywistości. Zawsze jak się objawiają sen zaczyna się od podróży po górze, na której szczycie jest czarne drzewo, z siedmioma gałęziami, a na każdej z tych gałęzi siedzi jedno z Kruczych Widm i rzuca wielki cień na kłębiące się dookoła drzewa czarne chmury. - Co one takiego robią? - Wskazują mi niejasno drogi życia każdego człowieka, rozkazują, przepowiadają, mówią zagadkowo, a ja nie umiem rozszyfrować ich języka. Błądzę między siedmioma ścianami zagadek, a każdej z tych ścian strzeże jeden z kruków. - Czy mogą cię opanować kiedy chcesz? - Sądzę, że tak. - Mógłbyś to zrobić - chcę z nimi pomówić. - Spróbuję. Mężczyzna skoncentrował się. Po kilku minutach, jego oczy przysłoniła ciemność i odbijało się w nich tylko drzewo o siedmiu gałęziach. Nagle jego oczy zabłysły, mnich odsunął się kilka kroków w głąb jaskini rozjaśnionej lichym śiedmioramiennym świecznikiem. - Pytaj o co chcesz dobry człowieku. - Czy ty jesteś Kruczym Widmem? - zapytał przestraszony mnich. - Kręte ścieżki twego żywota prowadzą cię w dwie strony, jesteś połową rozdwojonej świadomości lekarza i naukowca pragnącego