Erotyka · 9 min czytania
Gdybyś tylko pozwoliła.
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Gdybyś tylko pozwoliła.
Wyobraź sobie że siedzisz na kanapie, szerokiej, skórzanej kanapie. Naprzeciwko kominek, na kominku ogień. Czujesz ciepło bijące od płomieni rozgrzewa Cię przenika do szpiku kości. Słyszysz wycie wiatru za oknem, widzisz oczami wyobraźni tony śniegu lecące na mały domek w górach. Siedzisz i napawasz się ciepłem kominka, smakiem wybornego wina. Alkohol i ciepło już zaczynają działać. Czujesz szum w głowie, wypieki na policzkach. Słyszysz otwieranie drzwi, ktoś wchodzi do pokoju, podchodzi od tyłu zarzuca Ci jedwabny czarny szal na oczy i zawiązuje niczym opaskę. Czujesz delikatny dotyk męskich dłoni na swej twarzy. Czujesz jego zapach, zapach mydła, dobrej wody kolońskiej i ten zapach faceta. Delikatnie przesuwa samymi opuszkami palców po twojej twarzy, wsuwa Ci palce we włosy i delikatnie pieści skórę głowy. Czujesz jego oddech na swoim karku, tam gdzie kończą się włosy i zaczyna goła skóra. Czujesz jak zbliża usta do Twoje skóry, czujesz pierwsze delikatne muśnięcie jego warg na swoim karku. Czujesz jak delikatnie pieści opuszkami palców skórę Twoje głowy, jak jego usta przesuwają się po twoim karku. Czujesz jak coraz natarczywiej całuje Twoją szyję, jak muskanie przeradza się w pocałunki, jak coraz częściej czujesz na skórze jego język. Czujesz, że chcesz jeszcze, że chcesz więcej, sięgasz rękami do góry, by złapać jego głowę, by skierować jego usta do Twych ust, by poczuć jego oddech na swojej twarzy. Czujesz jak łapie Cie za nadgarstki, uścisk jest mocny niemal brutalny, męski, ale ruch w dół już delikatny, jedynie natarczywy. Krzyżuje Ci ręce za plecami i unieruchamia je jedną dłonią, drugą delikatnie głaszcze Twoją twarz. Zbliża usta do Twoich ust i już czujesz jego oddech, już czujesz ciepło jego warg, chcesz wyrwać dłonie z jego uścisku, złapać go z włosy i zmusić do pocałunku. Wiesz, że zrobiła byś to z łatwością, ale poddajesz się jego grze, chcesz być zniewolona, uległa, chcesz poczuć jego męskie dłonie, jego brutalny uścisk, chcesz być w jego mocy. Czujesz jak całuje Twoje usta, czujesz jego dotyk na swojej twarzy. Czujesz kolejne pocałunki, na policzkach. Gorące namiętne nachalne. Czujesz jak całuje całymi ustami, czujesz na skórze już nie tylko język, czujesz jak spod warg zahaczają o twoją skórę zęby. Czujesz jego pocałunki na szyi, na dekoldzie. Czujesz że dłoń unieruchamiająca Twoje ręce wymyka się. Słyszysz jak strzelają po podłodze odrywane guziki bluzki, jak drze się materiał jak szybko on wyłuskał Cie z niej. Czujesz jego duże męskie, ale delikatne dłonie na swoich piersiach. Czujesz jak jego dłonie zamykają się na nich. Czujesz w jego pieszczotach władze i zachłanność. Czujesz jak przez koronkę stanika jego palce odnajdują sutku. Jak zaczyna ściskając zamykając Twoje piesi w swoich dłoniach zataczać kręgi wokół sutków. Zamyka jeden z nich w ustach. Czujesz jak koronka ustępuje pod jego językiem, jak otacza sutek. Czujesz jego mocny uścisk na karku, czujesz jak przesuwa dłonie po twoich plecach, jak jedzie wzdłuż kręgosłupa, aż do bioder. Czujesz jak zaciska dłonie na twoich biodrach, jak jednym gwałtownym szarpnięciem lądujesz na plecach. Jak uwięził Cie pod sobą, w swoich silnych ramionach, jak jednym gwałtownym ruchem zrywa z ciebie stanik. Zakrywasz piersi rękoma, zrywasz opaskę z oczu i widzisz jego uśmiech, dobry ciepły, uspokajający. Łapie Cie za nadgarstki i otwiera Ci ręce odsłaniając piersi. Walczysz, ale tylko na niby, widzisz zachwyt w jego oczach, widzisz jak powoli opuszcza się w dół, jak dotyka Twoich brodawek ustami, jak zatacza wokół nich kółeczka językiem, jak zaciska na nich swoje wargi, jak przygryza je delikatnie zębami. Prężysz się, lecz mocno trzyma Twoje nadgarstki. Puszcza twoje dłonie, łapie cie za ramiona i jednym ruchem odwraca do siebie plecami. Łapie cię w ramiona i mocno przytula, czujesz jego uścisk, mocny, męski, odbierający oddech, ale szybko łagodniejący przechodzący w pieszczotę. Czujesz jego oddech na swoim karku, czujesz jak całuje kark, szyję, potem plecy, jak bawi się językiem na skórze twoich pleców, jak przesuwa się wzdłuż kręgosłupa, jak dochodzi do tali i jednym sprawnym ruchem zrywa z ciebie spódniczkę. Masz na sobie już tylko koronkowe stringi i pończochy. Odwraca Cie twarzą do siebie, patrzysz w jego oczy i czujesz się naga. Jak on na ciebie