Romans · 2 min czytania
Gdzie te chłopy?
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
-Gdzie te chłopy, gdzieeeee? - z głośników płynie piękny głos pani Rinn, która zadaje odwieczne pytanie żeńskiej części populacji. -Oj, pani Danusiu, trzeba tylko umieć szukać. Kasia uśmiecha się pod nosem i, podśpiewując, idzie do kuchni. Pora zadbać o swojego mężczyznę. Wyjmuje go z kieszeni. Jest taki słodki. -Na co masz ochotę, kochanie? Jajeczniczka? Jak sobie życzysz.- Kasia uważa, że kobieta powinna umieć gotować. Przez żołądek do serca, mówiła siostra i męża znalazła. Kasia dawno postanowiła sobie, że gorsza nie będzie. Uparta była, latała po tych lasach, błotach i łąkach. Aż go wypatrzyła. Uciekał co prawda, ale oni wszyscy na początku uciekają. Głuptasy. - Oj, misiaczku, bądź grzeczny, bo twój kotek będzie zmuszony cię ukarać. - ona tu o przeszłości rozmyśla, a tymczasem tygrysek próbuje uciekać. Ale Kasia jest cierpliwa.…