Akcja · 5 min czytania
Geneza nowego świata - Wstęp
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Nagle zauważyłam spadające bomby... Dimitrji kazał mi uciekać,ja stałam bez ruchu i patrzyłam na niebo. Była godzina 20:30 więc było już troszkę ciemno. Chłopak złapał mnie za rękę i zaczęliśmy biec przed siebie. Miejsce,które wydawało się bezpieczne zostało stracone.
Pobiegliśmy do lasu,kilku ludzi też tam pobiegło.Musiało minąć trochę czasu,żebym oprzytomniała.Nie miałam ze sobą nic,byłam ubrana w bluzkę z krótkim rękawkiem,cienki sweterek oraz spodnie 3/4. Dimitrji miał jednak torbę.Miał ją jeszcze przed miasteczkiem,które w tym momencie zostało zniszczone. Mówił,że nigdy już nie będzie bezpiecznie,tak jak przed apokalipsą.Gdy byliśmy gdzieś ok.półtora kilometra od miasteczka dołączyliśmy do niewielkiej grupki osób,które też pobiegły do lasu. Przysiedliśmy na pniu upadłego drzewa i rozpaliliśmy ognisko.Dimitrji miał w swojej torbie dwie butelki wody,z czego w jednej butelce była już końcówka wody. Sam dopił kończącą się wodę a drugą dał mi.Były to pyszne dwa duże łyki,ponieważ biegliśmy bez przerwy i zaczynało mi być sucho w gardle. Nie zdążyliśmy się przedstawić ludziom z naszej grupki. Był tam starszy pan gdzieś ok.65 lat,z siwą brodą,kobieta w ciąży oraz prawdo podobnie jej mąż,który wyglądał na dość silnego. Zaczęliśmy od zwykłego "mam na imię".Nie minęło nawet 10 minut,a już znaliśmy swe historie. 65-o latek to Bertram,stracił swoją żonę w szpitalu,nie miał żadnej bliższej rodziny. Kobieta w ciąży i mężczyzna to Alicja i Ben(Alicja ma 30 lat,a Ben ma 32 lata),są zaręczeni.Słysząc o bezpiecznym miasteczku oraz dużą ilością ocalałych wsiedli do samochodu i przejechali ok.800km. Alicja jest w 7 miesiącu ciąży. Ja (18lat) i Dimitrji (18lat) to przyjaciele od małego.Dimitrji nazywał mnie "Ada" gdyż to imię oznacza człowieka o silnej psychice, potrafi poradzić sobie w trudnej sytuacji, nie nadużywa słów.Niejednokrotnie sprawia wrażenie, jakby posiadała ukryte męskie cechy.Wymarzona feministka. Od dzieciństwa bardzo silna. Przez życie mogłaby przejść samodzielnie. Ja zaś nazywałam Dimitrja "Edwardem" gdyż Od najmłodszych lat musi mieć jasno wytyczony cel działania.Jest typem mężczyzny, którego reakcje trudno przewidzieć. Ma charakter trudny do określenia.Nigdy nie…