Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Edukacja · 12 min czytania

Gimnazjum- i co dalej?...

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

Gimnazjum- i co dalej?...

W ubiegłym tygodniu prasa opublikowała dane dotyczące gimnazjalistów, między innymi wyniki testów gimnazjalnych, przestępczości nieletnich, oraz zatrważające dane dotyczące całkowitej nieznajomości matematyki. Możliwość zastosowania jej w życiu gimnazjaliści traktują jako czystą abstrakcję. Doskonale za to wiedzą, gdzie i jak nabyć marihuanę, która stanowi prawie standardowe wyposażenie piórników- oprócz prezerwatyw i gazu w sprayu…

Bycie gimnazjalistą to już faktyczne wejście w dorosłość. Daleki jestem od bagatelizowania sprawy, ale też nie zamierzam straszyć na wyrost rodziców gimnazjalnych pociech. Niestety, ponosimy koszty dwóch kwestii-, czyli kształtowania się społeczeństwa nieznającego autorytetów, co dotyka każdego z byłych demoludów, oraz niefortunnie przeprowadzonej reformy szkolnictwa w Polsce za rządu AWS. Eksperci i psycholodzy społeczni twierdzą stanowczo- była to najgorsza rzecz dla dzieci w tym właśnie wieku. Adolescencja jest zjawiskiem naturalnym dla tego wieku, skutkiem czego dzieci trafiają w całkiem nowe środowisko w najtrudniejszym dla siebie czasie. Wychodzą ze swojego dotychczasowego i znanego sobie środowiska ze szkół podstawowych, zmieniają wychowawców, grono rówieśników- i cała drastyczna zmiana tylko na okres trzech lat, ponieważ potem następuje kolejna zmiana. Nie jest to bezpieczne dla dzieci i młodzieży; dopisuję, bo młodzieńcy pogniewaliby się na mnie za nazwanie ich dziećmi. Eksperci są wyjątkowo zgodni co do jeszcze jednego faktu-, iż twór ten, ni to podstawówka, ni liceum, ale gimnazjum właśnie ma największy wpływ na nasze pociechy, i to w akulturacji krótkoterminowej (zachowania codzienne) i długoterminowej (kształtowanie się postaw już stałych). Mówiąc obrazowo, w czasie gimnazjum decyduje się, kim i jacy będziemy.

Egzamin gimnazjalny

Statystyki są zatrważające. Co dziesiąty uczeń nie zdaje testu matematycznego. Prawie połowa gimnazjalistów nie ma pojęcia, skąd wziął się renesans. Sądzę, iz statystyki są przedstawione nieco na wyrost, bliższe prawdy byłoby ukazanie mediany, lecz nie wolno ich lekceważyć. By nie popadać w czarnowidztwo, przytoczę parę danych dotyczących naszego powiatu. Otóż test matematyczny wypada dobrze na tle innych gimnazjów- wyniki przedstawiłem na podstawie dwóch wybranych szkół (Gimnazjum nr 2 ,oraz nr 4). Średni wynik osiągany przez młodzież w całej Polsce w zadaniach dotyczacych stosownia pojęć i terminów: 42,7. Średni wynik w Gimnazjum „dwójce“ - 58, 3. W „czwórce“- 54,6. Średni poziom odpowiedzi w zagadnieniach związanych z wyszukiwaniem i przetwarzaniem informacji- kraj: 68,7, gimnazjum nr 2- 75,5, gimnazjum nr 4- 74, 3. Średni poziom odpowiedzi dotyczących umiejętności wskazywania faktów i zależności przyczynowo- skutkowych- kraj: 52,3, gimnazjum nr 2- 58,9, gimnazjum nr 4- 58,8. Testy humanistyczne: w dwóch kategriach (czytanie i odbior tekstu oraz tworzenie własnego) średnia krajowa to 71,5 i 54,5. Odpowiednie średnie gimnazjum nr 2: 80,7 i 65,8. Gimnazjum 4 odpowiednio- 83,2 i 71,0. Dane te dotyczą ubiegłorocznych testów; jak tylko zostaną przedstawione bieżące, przedstawię je. Jeśli chodzi o edukację, powiat otwocki nie tylko nie odstaje od poziomu ogólnopolskiego, ile nieco go przewyższa. Niestety, nie odstaje także od poziomu rejestrowanego przez policję w statystykach dotyczacych przestępczosci nieletnich...

Przestępczość wśród nieletnich

Czas spęczony w gimnazjach to nie tylko nauka. Świadczą o tym dane uzyskane z Powiatowej Komendy Otwockiej. W tym wypadku statystyki są przedstawione z punktu widzenia komendy- dotyczą całego powiatu, czyli zawierają się w nim wszystkie gimnazja z rejonu. Rok 2007 był czasem intensywnej pracy policji jak i intensywnego rozrabiania nieletnich. W skali roku policjanci zajmujący się nieletnimi zorganizowali aż 141 spotkań z młodzieżą, prawie sto spotkań z rodzicami i opiekunami oraz przeszło sto z nauczycielami. Widać wyraźnie, że takie spotkania odbywały się praktycznie codziennie. Problem przestępczości, związany z adolescencją, buntem i zdewaluowaniem pojęcia „autorytet” jest wart zwrócenia naszej specjalnej uwagi. Warto czasem zastanowić się, czym zajmują się nasze pociechy, gdy w pocie czoła zapracowujemy się na ich korepetycje …

Zastanówmy się, co porabiają nasze dzieci w czasie wolnym od lekcji, lub też w trakcie ich trwania, gdy wybierają wagary zamiast uczestniczenie w nudnych lekcjach…

Dane, otrzymane dzięki uprzejmości Komendy Powiatowej Policji w Otwocku, powinny skłonić nas do chwili refleksji.

Niniejszy tekst ma na celu zwrócenie większej uwagi na nasze dzieci. Dotyczy to nas wszystkich, będących rodzicami; wszystkich, bez wyjątku. Nie dajmy się zwieść pozorom, że to, co niebezpieczne, dotyczy wszystkich innych dzieci, nigdy naszych. Wiem, że w takiej sytuacji najwygodniejszym rozwiązaniem jest metoda strusia, głowa w piasek i problemu nie ma, lecz tak nie da się unikać w nieskończoność. Najłatwiej jest nam wierzyć, że nasze dziecko nie wie, co to alkohol, czy inne używki, jak i w ogóle nie dotyczy go problem niewyjaśnionych nieobecności w szkole. Przyjmijmy, że wszystkie nieobecności są przez nas usprawiedliwione, i nasza pociecha nigdy, przenigdy nie spróbowałaby podrobić naszego podpisu na usprawiedliwieniu… Nie jest moim celem wzbudzenie braku zaufania w stosunku do dzieci, nie jest także chęć podejrzewania dzieci o wszystko, co najgorsze. Ale, jak w sytuacji na drodze, często wskazane jest zastosowanie zasady „ograniczonego zaufania”. Pozwalajmy im wychodzić, bawić się, umawiać na urządzanie urodzin i imienin; ale czasem kontrolujmy. Nie dla ich przesadnie pojętego „dobra”, ale dla naszego jak najlepiej pojętego spokoju…

Czasy sprzyjają naszemu zatraceniu się w pracy, w obowiązkach służbowych. Nie…

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%