polityka · 2 min czytania
Głosowanie jako akt przemocy
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Zawsze ciągnęło mnie do czarnych charakterów. Podziwiałem Gargamela, agenta rosyjskiej tajnej policji, a potem coraz bardziej wyrafinowane osobistości. Jak każdy człowiek mam swoją ciemną stronę. Ale może mam ją zbyt rozbudowaną? Od dawna boję się, że ta ciemna strona wymknie mi się spod kontroli, ale jednocześnie jestem dumny, że mam tę ciemną stronę, bo jest ona dla mnie synonimem męskości. Na co dzień nie pokazuję innym ludziom, że mam tę ciemną stronę. Jestem przymilny, nadmiernie miły i bardzo uprzejmy. Ale gdzieś są we mnie pokłady buntu, dalej mam sympatię do moich Gargamelów. Wyjątkowym współczuciem obdarzam zatem wszystkich skrajnych prawicowców, wyznawców teorii spiskowych albowiem uważam, że są oni jakoś lekceważeni przez normalnych ludzi (podobnie jak ja jestem lekceważony), a jednocześnie mają w…