Psychologia · 4 min czytania
Głupowatość
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
.już nigdy nie będzie takiej musztardy.
- Mam nadzieje, że nigdy nie przyjdzie ci do głowy myśl, żeby opisać naszą historię - powiedział Głupi. Ton w jak to powiedział nie wyrażał pytania, był jakby ostrzeżeniem, pewnością. I w tym też momencie Głupia pomyślała, że chyba nigdy nie zrozumie Głupiego. Właściwie to nigdy jej nie zależało na tym zrozumieniu. Cieszyła się kiedy do niej przyjeżdżał, mieli podobne poczucie humoru – chociaż Głupiego częściej bawiło poczucie humoru Głupiej, Głupia zaś czasami tylko uśmiechała się na znak, ze Głupiemu udało się powiedzieć coś zabawnego. Głupia potrafiła wyczuć potrzeby Głupiego – był starszy od niej o sześć lat, ale czasami odnosiła wrażenie że pełni rolę jego wcześnie zmarłej matki – przytulała go, obiecywała, że wszystko będzie dobrze, że już już, niech się uspokoi. Kiedy się spotykali Głupia całą sobą zanurzała się w życie Głupiego. Pamiętam jak kiedyś pojechali na parę dni w góry. Trochę spacerów, chodzenia po górach i seks. Wszędzie seks. Głupia – ciągle czując się matką Głupiego – nie potrafiła nawet zmusić się do orgazmu. Ciągłe starania Głupiego w końcu zaczęły ją irytować. Postanowiła udawać. Skoro udawała matkę, dlaczego by nie mogła udawać orgazmu. „Kiedy się spotykali Głupia całą sobą zanurzała się w Głupiego”- to jej wystarczało. W górach spędzili pięć dni. Później Głupi zabrał Głupią do siebie na weekend. Ale zanim nastąpiło to Później, Głupia z Głupim stworzyli Czas Wcześniej. A Wcześniej Głupi chciał za wszelką cenę przeżyć coś „tak pierwszy raz” z Głupią. Kiedyś przywiózł woreczek amfetaminy. Starannie przygotował kreskę. –Tak na pierwszy raz to weź połówkę – Głupia posłuchała dobrej rady i wciągnęła połówkę. Głupi musiał niestety wracać szybko do domu, więc zostawił Głupią samą. Chyba gdzieś wtedy poszła. Na jakiś koncert. Do kilku knajp. Chodziła po mieście jak jeszcze nigdy dotąd. Wszyscy…