Fantastyka · 6 min czytania
Górnik.
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Górnik
„Dnia 23 maja 1985 roku wreszcie poznaliśmy budowę planety Pluton. Jest ona w głównej mierze zbudowana z rtęci.” – Poinformował wczoraj dziennikarzy szef NASA James Cook.”
Times 1985.
„Doktor Hikuro Makazaki zaszokował niemiecką prasę na 7 Zjeździe Medycyny Przyszłości w Berlinie. Mianowicie powiedział on: To co było niemożliwe stało się możliwe. Wszczepiliśmy bakterię beztlenową w ludzkie ciało.” Gazeta Wyborcza grudzień 2001
Moja praca polega na tym by kopać. Mam jedynie wiercić dziury w skałach. Nic innego ma mnie nie obchodzić. Mym zadanie jest wydobywanie metali na Plutonie, by lud na naszej ojczystej planecie – Ziemi mógł zaspokoić swe potrzeby. Tak robił mój pradziad, dziad, ojciec. Tak robię i ja. A mój syn i jego syn też tak będzie robić. Podczas pracy myślę jedynie o tym, aby jak najwięcej wydobyć rtęci. Jest ona w dzisiejszych czasach bardzo wartościowa. Dzięki niej możemy podróżować w głąb kosmosu, potrafimy przyrządzać posiłki, a co najważniejsze oddychamy. Gdy już na Ziemi zaczęło brakować tlenu, ludzkość musiała wymyślić jakiś nowy sposób na przetrwanie. Wielcy doktorowie zaczęli podglądać bakterie, które podobno potrafiły oddychać bez pomocy tlenu. Więc i postanowili niby coś zmienić w naszym ciele. Od tego czasu my też potrafimy tak oddychać. Nie mam pojęcia, na czym to dokładnie polegało. Jedni uważają, iż mamy teraz jakby metalowe płuca. A inni są święcie przekonani, że w nasze drogi oddechowe wszczepiono bakterie beztlenowe. Ja i tak nie wiem, o co chodzi. Dziwi mnie to, że człowiek mógł kiedyś oddychać bez pomocy rtęci. Jak to było możliwe? Przecież ja bez niej nie mogę wytrzymać ani chwili. Czuję się bez niej jakiś osłabiony, senny i nic mi się nie chce. Nie potrafię skupić się na pracy, a co za tym idzie jestem mało wydajny. Na Plutonie mamy trzy odmiany rtęci. Pierwsza jest postaci skalistej i znajduje się na powierzchni całej planety. Jest jej najwięcej, ale za to jest ona mało wartościowa. Nie ma w niej zbyt dużo substancji odżywczych i związków przyśpieszających przemianę materii. Nie polecam jej nikomu. Łatwo można się nią otruć. Jest ona ulubionym przysmakiem ćpunów, którzy przepadają za nią i potrafią ją jeść garściami prosto z ziemi. Kolejną odmianą tego pierwiastka jest zwana przez nas górników „rtęć lodowa”. Jak sama nazwa wskazuje jest ona zamrożona. Wydobyć ją można jedynie w zamarzniętym oceanie. Zawsze każdy po pracy w kopalni idzie do baru na piwo i lody rtęciowe. Ten rodzaj pierwiastka jest powszechnie używany do produkcji pokarmu i napoi. Niedawno jeden z kolegów zastanawiał się jak to jest możliwe, że my potrafimy ją trawić, to znaczy jeść rtęć. Zdziwiłem się tym, co mówi, bo przecież to dla mnie było to tak oczywiste i nie widziałem innego sposobu na strawienie pokarm bez pomocy tek cuda. Odpowiedziałem mu, że jest nie dortęciony i żeby