Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Akcja · 3 min czytania

Gothic - Jak Bezi trafił do kolonii (nowa historia

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

Jak Bezi trafił do Kolonii? (nowa historia)

Było ciepłe popołudnie, Bezimienny jak zwykle poszedł do sklepu kupić cebulę, czosnek i pasztet. -Dzień dobry Rupercie -A dzień dobry, to co zawsze? -Tak, z tym, że dodaj jeszcze 1 cebulę -Już daję Po kilku chwilach Rupert załadował zakupy i powiedział szeptem do Bezia: -Radzę Ci uważać na ulicę przy Placu wiselców, ostatnio dzieją się tam dziwne rzeczy w tym liczne bójki i napaście. -Dziękuję za wiadomośc, Do zobaczenia -Trzymaj się - powiedział Rupert po czym poszedł rozładowywać swój towar. Hmmm, niestety muszę właśnie przejść obok placu wisielców, żeby dotrzeć do domu. - powiedział Bezi -Trudno, raz kozie śmierć Idąc dalej Bezi zauważył jak Strażnik miejski bije pewnego starszego człowieka. Bezimienny natychmiast ruszył na Strażników, ale ktoś go z tyłu unieszkodliwił w czaszkę. Obudził się cały poobijany i obok niego leżało ciało starszego człowieka. Bezimienny miał przy sobie sztylet i mnóstwo krwi faceta na nim. Niestety ból był zbyt wielki, nie mógł wstać, nagle znieprzytomniał. Obudził się w więzieniu, wtedy strażnik go pilnujący podszedł i powiedział: -Dlaczego go zabiłeś, szmato co?, jutro trafisz do kolonii, pracując 24 godziny dziennie, to ode chce Ci…

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%
Gothic - Jak Bezi trafił do kolonii (nowa historia — czytnik · opowiadania