Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Akcja · 6 min czytania

Gra o Życie (prolog)

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

„Nieważne, że masz dom, do którego musisz wrócić. Kochającą rodzinę i wiernych przyjaciół, którzy na ciebie czekają. Miłość, o którą musisz zawalczyć. Jeżeli chcesz

przeżyć to musisz być gotowy zabić samego siebie. Tylko ci bez duszy dotrwają do końca.” Ksiądz Antoni.Ostatnie piętro i ostatnia prosta.Wąski korytarz do przebiegnięcia i chrzęszczący pod stopami odłamki szkła. Brzęczące jarzeniówki oświetlające czysta bielą drogę. W dłoniach zakrwawiony tasak. Jest cały umazany krwią i wyszczerbiony, ale to dobry przyjaciel. Tyle razy był jedyną granicą oddzielającą życie od śmierci. Tylko na nim można liczyć. Szmer za plecami a instynkt, który u ciebie powstał każe ci się szybko odwrócić z uniesionym tasakiem. W żyłach wrze krew a serce dudni jak szalone. Nic niema. Może tracisz zmysły? ZMYSŁYYYYYYYYYYYYY!? A co to takiego? Odwracasz się, kiedy ciszę przerywa potężny huk. Nic nie jesteś w stanie poczuć, bo właśnie twoja głowa eksploduje jak melon, do którego wsadzono petardy. Klejowata papka, która jeszcze chwilę temu była twoim mózgiem ląduje na ścianie jak i czerwona krew. W twoich dłoni wyślizguje się twój jedyny przyjaciel a ty powoli upadasz na pokrytą odłamkami szkła podłodze. Niepotrzebna ci wiadomość, że ten, który cię zabił był tylko kilka metrów od ciebie. Skrywała ją zaklęcie niewidzialności. Dlatego nie zauważyłeś tej dziewczyny z strzelbą.Dlatego nie żyjesz. Dlatego nie przeszedłeś gry. Ona pozbawiła cię wolności.

Jesteś częścią wszystkiego a zarazem niczego. Lewitujesz w zimnej pustce bez żadnego sensu. Czekasz na rozkaz do walki tak jak tysiące innych. Jedyne, co cię wyróżnia od nich to świadomość. Świadomość, którą udało ci się odzyskać i teraz skrzętnie ukrywasz przed wszechwidzącym okiem. Nie chcesz być zauważony. Prześlizgujesz się z prądem cichy i pokorny. Byłeś na wielu polach walki i z każdej walki wyciągałeś lekcje by doszło do tej chwili. Słyszysz wezwanie, ale to nie ciebie wzywają. Ale to ci nie przeszkadza. Zaczynasz pędzić w stronę światła. Wiesz, że przejdziesz. W końcu wszystko, co robiłeś to tej chwili miało ci to umożliwić.Nadszedł czas by powstać i uwolnić się z kajdan niewoli.

Budzi cię budzik w telefonie. Podnosisz się z ociąganiem świadom, że właśnie zaczyna się kolejny dzień twojego życia. Jesteś bezimienną częścią szarej masy na tle, której żyją wybitne jednostki. Wstajesz z łóżka. Umysł masz jeszcze przyćmiony jak wszystkie inne zmysły. Było nie grać do późna, ale to mało istotny szczegół. Zbierasz swoje rzeczy i udajesz się do łazienki zanim zajmą ją inni domownicy.Śpieszysz się do szkoły.Masz bardzo ważny sprawdzian, któremu na naukę nie poświęciłeś zbyt wiele czasu. Jesteś świadom, że możesz dostać jedynkę, ale jakoś się tym na ten czas nie przejmujesz. Szorujesz dokładnie zęby i myjesz głowę. Masz dość długie czarne włosy, które po nocy są posklejane i poskręcane. Przecierasz wilgotnym ręcznikiem twarz i patrzysz w lustro. Widzisz twarz młodego…

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%
Gra o Życie (prolog) — czytnik · opowiadania