Romans · 2 min czytania
Gra w miłość - Prolog.
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Pierwszy dzień w szkole był dla niego strasznie męczący. Koledzy nieomal weszli mu na głowę, jednak udało mu się wymknąć. Pod pretekstem bólu głowy udał się do gabinetu pielęgniarki.
- Marya-san, jest pani tutaj? - Zapytał zaglądając do środka. - Yh, co za bzdura, czy ta kobieta w ogóle kiedyś pracuje? - Mruknął pod nosem zauważając nieobecność pielęgniarki. Powłócząc nogami podszedł do kotary która zasłaniała 3 łóżka dla źle czujących się uczniów. Już, już miał zamiar ją przesunąć, kiedy usłyszał czyjś oddech.
- Jest tam ktoś? - Zapytał odchylając ciężki materiał i zamarł, ponieważ jego oczom ukazała się piękna dziewczyna. Miała czarne włosy, które miękko układały się w okół…