Inne · 2 min czytania
Grzeszna muza
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Całe lato się modliłam o natchnienie pisząc dramat. Niespodzianie się zjawiła w moich progach piękna dama.
Włosy spięte, suknia długa, lekki krok, wesoła mina, prawym okiem do mnie mruga: "Nalej muzie kielich wina.
Dla relaksu i wytchnienia, niech ochłonę po podróży. Niechaj cię wyciągnę z cienia!" Taki los mi dama wróży.
Więc polałam jej kielicha, potem z nią wypiłam jeszcze. Choć pisarka ze mnie licha, jednak wpadłam w weny kleszcze.
Muza jednak wciąż się śmieje, nic nie wspomni o dramacie, jakby się ućpała klejem. Nie chcę pisać w tym klimacie!
Wolę rozpacz, ból, cierpienie, ona jednak,…