Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

kultura · 7 min czytania

"Habemus Papam" Nanniego Morettiego

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

Tytuł oryginalny: “Habemus Papam” Tytuł polski: “Habemus Papam - mamy papieża” Reżyseria: Nanni Moretti Rok produkcji: 2011 Gatunek: komediodramat

Za zamkniętymi drzwiami

Zabawny, a jednocześnie szokujący komediodramat produkcji włosko-francuskiej. Opowieść, która jeszcze do niedawna wydawała się absurdalna i nieprawdopodobna. Akcja filmu rozgrywa się we współczesnym Watykanie. Po długiej, ciężkiej chorobie umiera powszechnie kochany i szanowany papież. Nie poznajemy wprawdzie jego imienia, ale wyeksponowane polskie flagi sugerują, że chodzi o Jana Pawła II. W Stolicy Apostolskiej rozpoczyna się konklawe, które - jak nietrudno się domyślić - stanowi medialną sensację.

Dziennikarze źle znoszą fakt, że wybory papieskie odbywają się za zamkniętymi drzwiami. Próbują jednak odgadnąć, kto będzie nowym Ojcem Świętym. Głosowanie kończy się w sposób zaskakujący. Na biskupa Rzymu nie zostaje wybrany popularny kardynał Gregori, tylko skromny, przeciętny, mało znany Melville. Nadchodzi czas na upublicznienie wyniku wyborów. Protodiakon wychodzi na balkon Bazyliki św. Piotra, aby poinformować wiernych, kto jest nowym pasterzem Kościoła. Nagle rozlega się zatrważający krzyk.

Uciekający papież

To Melville - przerażony czekającymi na niego obowiązkami - nie może opanować paniki. Prosty, nieśmiały, zakompleksiony staruszek mówi “Pomóżcie mi! Nie dam rady!” i wybiega z pomieszczenia. Protodiakon, nie wyjaśniając niczego, opuszcza balkon. Opinia publiczna jest wstrząśnięta. Dziennikarze, urastający do rangi trybunów ludowych, próbują się dowiedzieć, dlaczego papież nie pokazał się tłumom zgromadzonym na Placu św. Piotra. Rzecznik prasowy Watykanu, Marcin Rajski, udziela im wymijających odpowiedzi.

Tymczasem kardynałowie muszą wybrać jedną z dwóch równorzędnych wartości. Pierwsza z nich to wierność prawu kanonicznemu, które zakazuje kontaktów ze światem zewnętrznym aż do ogłoszenia wyniku konklawe. Druga z nich to konieczność wytłumaczenia katolikom zaistniałej sytuacji. Duchowni, chcąc pomóc Ojcu Świętemu, sprowadzają do Stolicy Piotrowej psychoanalityka. Niestety, Melville wciąż nie chce wyjść na balkon. Sprawa robi się beznadziejna. Rajski, w tajemnicy przed kardynałami, realizuje pewien plan…

Mili starsi panowie

“Habemus Papam - mamy papieża” niewątpliwie jest dziełem antyklerykalnym i prowokacyjnym. Należy jednak podkreślić, że Nanni Moretti ani razu nie przekracza granic dobrego smaku. Twórca filmu podchodzi do Kościoła z przymrużeniem oka, ale nie pozwala sobie na prymitywne obrażanie czy wyszydzanie duchownych. Chociaż jest bardzo śmiały, wykazuje się umiarem i wyczuciem, jakich brakuje np. redaktorom polskich tygodników antyklerykalnych. Owszem, reżyser krytykuje duszpasterzy, ale konstruktywnie i kulturalnie.

W omawianej produkcji kardynałowie są przedstawieni w sposób satyryczny, lecz wzbudzający sympatię. Jest to grono miłych starszych panów, którzy układają puzzle, grają w karty, przyjmują lekarstwa, czytają książki, zachwycają się smakiem pączków i cappuccino. Ot, grupa pogodnych staruszków próbujących się odnaleźć w niecodziennych…

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%