Duchy · 4 min czytania
Halloweenowy sen
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 2
Komiko siedziała na fotelu w swoim pokoju, wpatrując się w dekoracje, chipsy i popcorn porozrzucane po pokoju i porozlewaną na stole cole, której krople jedna po drugiej skapywały na podłogę. Westchnęła cicho, po czym wstała i położyła swój kapelusz czarownicy, czarny szal, który jeszcze niedawno oplatał jej szyję i poszła przebrać się w coś normalnego i zmyć makijaż. Szkoda, że tak szybko się skończyło – pomyślała Komiko wróciwszy do swojego pokoju. Zaczęła sprzątać pozostałości po imprezie Hallowenowej i cofnęła się myślami parę godzin wstecz. Myślała, jak fajnie było patrzeć na minę Iana, kiedy stłukł pierwszą szklankę. Jak Justyn potkną się o Anikę. Jak Jesica opowiadała nam straszne historie i Catherine schowała się ze strachu w szafie. Uśmiechnęła się lekko. Tej imprezy chyba nie zapomnę do końca życia – stwierdziła. Kiedy już wreszcie uporała się ze sprzątaniem, niemal zaraz po tym, jak położyła się na łóżku, zasnęła wyczerpana.
*
Komiko szła przez stary cmentarz. Nie oglądała się za siebie, lecz zaraz poczuła, że to miejsce jest inne. Im dalej szła, tym mniej było grobów, a więcej drzew. W końcu otaczały ją już tylko wielkie dęby i jarzębiny. Komiko zauważyła, że wokół ścieżki, po której szła, rosły lilie – kwiaty śmierci. Tunel drzew nagle się skończył. Przed Komiko stały trzy samotne groby. Dziewczyna powoli podeszłą do nich i odczytała imiona na metalowych tabliczkach. Na pierwszej było napisane:
Aron
Na drugiej:
Część 22 / 2
Aleksja
A na ostatniej:
Werena
Komiko przez chwilę się w nie wpatrywała, ale dopiero po jakimś czasie zrozumiała, że skądś zna te imiona! Nagle tuż przed nią, jakby niewidzialna łopata wykopywała nową mogiłę, a na tabliczce, która pojawiła się znikąd, było napisane jej imię. Przerażona Komiko cofnęła się o kilka kroków. Kiedy spojrzała z powrotem na…