Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Horror · 11 min czytania

Harry Potter i Chrześcijański Fanatyzm

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

Czytała w skupieniu. Była zmuszona do ćwiczenia podzielności uwagi, bo... gdyby babcia zobaczyła, że czyta tę książkę... Och... To by mogło się skończyć bardzo źle.

Mary od dziecka była wychowywana przez babcię. Jej matka zmarła zaraz po porodzie, a ojciec nie chciał zajmować się córką. Wyjechał do Indii i nie dawał żadnych oznak życia. Babcia Mary Była bardzo wierząca... wręcz zbyt wierząca. Nie pozwalała wnuczce na większość rzeczy, które mogły robić jej koleżanki. Nie mogła oglądać telewizji ze względu na jej „diabelską robotę”, grać w gry komputerowe, słuchać radia (z wyjątkiem radia katolickiego), iść z koleżankami na pizzę, do kina nawet grać z nimi w gumę na podwórku. Mimo to, Mary miała dużo koleżanek i spędzała razem z nimi czas w szkole.

Pewnego dnia jej najlepsza przyjaciółka Jane dała jej książkę dla dzieci (chociaż ponoć nie tylko dla dzieci). Mary wzięła ją do rąk i przeczytała tytuł „Harry Potter i Kamień Filozoficzny”. Słyszała od babci, że ta książka jest zła. Jest o magii i jest zła, dla zepsutych dzieci. Jednak Jane zachęcała ją do przeczytania. Mary się zgodziła i włożyła książkę do plecaka. Wieczorem miała trochę poczytać.

Wtedy jeszcze nie wiedziała, że to największy błąd w jej jakże krótkim życiu.

Przyszła do domu. Babcia już szykowała się na popołudniowe spotkanie w kościele, więc Mary będzie mogła trochę poczytać bez żadnych obaw. Na szczęście babcia nie sprawdzała nigdy jej plecaka. Jeszcze przed wyjściem uklękły przed krzyżem i zmówiły modlitwę. - Obiad jest już gotowy, nałóż sobie i pozmywaj jak zjesz. Ja będę wieczorem i zrobię kolację. - Dobrze babciu. - I odrób lekcje! - Krzyknęła wychodząc – jak wrócę to sprawdzę! - Dobrze babciu! Wyszła... Mary zjadła obiad i pozmywała. Potem pobiegła szybko na górę do swojego pokoju i wyjęła z plecaka Zakazany owoc. Otworzyła... „Chłopiec, który przeżył” głosił tytuł pierwszego rozdziału. Zaczęła czytać. Przy każdym, nawet najcichszym dźwięku, podskakiwała ze strachu. Książka ja wciągnęła. Harry Potter miał podobne życie do niej. Tak bardzo podobne... Cudowny świat magii. Oby babcia się nie dowiedziała. Och a to taka wspaniała książka... - Mary, już wróciłam! - Krzyknęła z dołu babcia. Mary podskoczyła. Nawet nie zauważyła, że minęło już tyle czasu. Zamknęła szybko książkę, schowała ją w sweter i wepchnęła do szafy z ubraniami. Pobiegła na dół przywitać się z babcią. - Witaj babciu, jak było na spotkaniu? - Spytała Mary. Miała wrażenie, że jej oczy wszystko ukazywały... to, co zrobiła... a na czole była wypisana wina. Próbowała zachowywać się normalnie. - Panna Fitzgerald dała ciekawy wykład na temat tej satanistycznej książki o Harrym Potterze. Mary przełknęła głośno ślinę. - Ach! - Dziewczynka prawie się rozpłakała. Miała ochotę rzucić się w jej ramiona i wszystko powiedzieć Powstrzymywała się z całych sił. Babcia spojrzała podejrzliwym wzrokiem na wnuczkę. - Mam nadzieje, że nie miałaś tej książki w rękach. - Yyy... Nie, babciu, w życiu! Przez chwilę babcia patrzyła jeszcze badawczym wzrokiem na wnuczkę. - Dobrze, a teraz pomódlmy się. Następnego dnia, od samego wejścia do domu ogarnął ją jakiś niepokój. Wbiegła szybko na górę, do swojego pokoju. Na pierwszy rzut oka wszystko było w porządku. Ale... Zauważyła przewrócony śmietnik, a obok niego szczotkę do włosów. Coś ją tknęło. Nie wszystkie rzeczy były na swoim miejscu. Natychmiast zajrzała do szafy.

Nic…

Na szczęście nic. Ubrania leżały nienaruszone, a książka była tam, gdzie ją schowała. Może babcia nie zdążyła przeszukać szafy? Jeśli tak, to upiekło jej się… Odetchnęła z ulgą i spojrzała na zegar na ścianie. Była piąta po południu. Miała jeszcze trzy godziny, zanim przyjdzie babcia. Wzięła książkę do rąk. Odpłynęła w inny świat. Koniec książki tak ją zafascynował… (zbliża się do domu) Przygody małych czarodziejów pochłonęły ją bez końca… (trzask… zamknęła drzwi) Podróżowała razem z bohaterami po zamku… (Mary!... babcia zawołała kilka razy) Razem z Harrym pokonywała swojego największego wroga… (wchodzi po schodach) To taka fascynująca przygoda… (trzask) Magiczny świat rozpłynął się w nicość. Babcia stała w drzwiach. Z początku patrzyła się zdziwiona na wnuczkę. Zobaczyła Książkę… Szeroko otworzyła oczy, a źrenice rozszerzyły się… furia - Co… - Zaczęła babcia furia - Babciu, ja wszystko wytłumaczę! – Zaczęła Mary i zaczęła płakać. - Co ty robisz?! – Krzyknęła rozwścieczona staruszka furia - Ale babciu, ja ci wszystko wytłumaczę! – Płakała Mary furia

Wpadła do pokoju, złapała wnuczkę za włosy i mocno pociągnęła. Dziewczynka krzyknęła z bólu i upadła na podłogę. Babcia rozglądała się po pokoju. Pierwszą rzeczą, jaką chwyciła była miotła. Zaczęła okładać wnuczkę drewnianym kijem. Nie patrzyła gdzie uderza. Słyszała tylko krzyki cierpienia i próby wytłumaczenia. Ale wytłumaczenia nie było… Nie z takiego czynu. Mary zemdlała. Miała rozciętą głowę, krew leciała także z nosa i warg. Nawet nie czuła, kiedy babcia złapała ją za nogi i pociągnęła na dół do piwnicy.

„Tutaj zapłacisz za swoje grzechy” powiedziała cicho do nieprzytomnej wnuczki. Zakleiła jej usta taśmą i wyszła.

Teraz będzie się…

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%
Harry Potter i Chrześcijański Fanatyzm — czytnik · opowiadania