Dla dzieci · 1 min czytania
Heca w tramwaju
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
{u}Wrocław, 5 marca 1984{/u}
Wypluł zęby, wyrzygał się krwią i wyszedł z tramwaju. Po drodze kilka osób zaczepiło go, proponując pomoc albo wezwanie karetki. Sepleniąc kazał im iść do diabła. Na schodach stracił przytomność. Uderzył głową o beton, prawdopodobnie pękła mu potylica. Żył jeszcze, gdy sąsiadka powiedziała:
- Dobry Boże...
Nazajutrz miał awansować w biurze. W…