historia · 1 min czytania
Hejter
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Patrzysz w ekran, rzucasz słowa Jak kamienie – bez twarzy, bez odwagi. Ukryty w cieniu własnego lęku, Budujesz tron z jadu i pogardy.
Twoje palce tańczą po klawiaturze, Zimne, szybkie, obojętne na ból. Nie znasz mnie, a sądzisz wszystko, Jakbyś widział świat zza brudnych szyb.
Czy boli cię to, że wciąż się podnoszę? Że nie pękam od twoich ran?…