Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

melodramat · 9 min czytania

Highway to hell

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

There’s a lady whose sure all that glitters is gold / Jest taka kobieta, która jest pewna And she’s buying a stairway to heaven. / że wszystko, co się świeci jest złotem When she gets there, she knows if the stores are all closed / Nawet jeśli sklepy są zamknięte With a word she can get what she came for. / Mając słowo może dostać wszystko po co przyszła

-Ulubiona piosenka Ryśka Riedla – Powiedziała cicho młoda blondynka siedząca na podłodze i słuchająca śpiewu, oraz gitary swojego chłopaka. -Jest świetna. – Powiedział wokalista zespołu The Murmurs, nie przestając grać. -Ty też jesteś świetny. – Mówiąc patrzyła mu prosto w oczy, uwodząc blaskiem swoich pięknych niebieskich oczu. -Ale nie tak, jak ty. – Odpowiedział po chwili.

And she's buying a stairway to heaven. / I ona kupuje schody do nieba.

-Jacek? Co to? Co ty robisz?! – Krzyk dziewczyny przerwał ciszę, jaka panowała w nocy. Jacek milczał. -Co to jest?! -Nic takiego… - Odpowiedział cicho. -To są narkotyki, tak? Co się z tobą dzieje, Jacek? -Ale to są lekkie. To tylko grzybki, na wyobraźnię. – Spokojnie odpowiedział chłopak. -Ale to narkotyki! Jacek, czym ty się stałeś?! – Krzyczała w złości. -Ale to naprawdę nie jest szkodliwe. To tylko grzybki halucynogenne. -To zdecyduj! Albo te pieprzone grzybki, albo ja. Nie będę tolerować narkotyków i nie obchodzi mnie wcale, czy są one ciężkie, czy lekkie. – Łza pojawiła się w jej w oku. -Przecież wiesz, że cię kocham. Mogę w każdej chwili z tym skończyć, ale po co? Przecież to w niczym nie przeszkadza. -Mi przeszkadza. Tracę cię. – Dziewczyna mówiła coraz ciszej. -Nie tracisz mnie. Zawsze będę przy tobie, przecież cię kocham. – Otarł jej łzy, które spływały po policzku. -Wiem, że mnie kochasz, ale boję się, że skończysz… że skończysz jak Rysiek. -Wybacz. Nigdy więcej narkotyków. Kocham cię Kasiu, pamiętaj o tym. Jesteś dla mnie najważniejsza, nie mógłbym cię stracić dla grzybków. – Objął Kaśkę i przytulił ją do siebie. Ona wylewała morze łez, podczas, gdy on nie uronił ani jednej kropelki.

Ostre brzmienie gitary elektrycznej zagłuszane było przez krzyki fanów. Pierwszy koncert z Jackiem Woliewiczem na wokalu. Wszyscy byli ciekawi, jak zaśpiewa nieznany nikomu wokalista. Z gitarą radził sobie nie najgorzej. Wkrótce przekonali się, że jego głos był tym, czego brakowało w The Murmurs. Piski dziewczyn i krzyki śpiewających razem z Jackiem fanów dodawały mu pewności siebie i mocy. Chłopak szalał na scenie, skakał, wiosłował gitarą i był bardzo efektowny. Jak na początku bał się niemiłosiernie swojego pierwszego występu, tak teraz wiedział, że scena to jego przeznaczenie.

-I co misiu, mówiłam, że to wcale nie takie straszne? – Kasia rzuciła mu się na szyje i obcałowała go z radości. -Nieźle. Śpiewali razem ze mną i w ogóle. – Powiedział wyluzowany. -W ogóle nie czuję od ciebie stresu, ani zdenerwowania. Jesteś świetny, pełen profesjonalizm. Jacek bez słowa pocałował swoją dziewczynę.

***

-Kochanie, śpisz? – Szept Kasi dotarł do ucha Jacka. -Nie. Nie mogę zasnąć. – Usłyszała cichutką odpowiedź. -Ja też… - Dziewczyna otworzyła oczy i przysunęła się do swojego chłopaka. -Koszmary? – Zapytał i przytulił ją czule. -Śniło mi się, że siedzisz w toalecie i palisz jakieś świństwo. Wiem, że to tylko sen, ale myśl, że mógłbyś coś takiego zrobić, nie pozwala mi spać. -Nie myśl o tym. Skończyłem z tym. To już przeszłość. -Bardzo cię kocham. Wiesz, że dzisiaj jest jubileuszowy dzień? – Szeptała mu do ucha. -Wiem. Minął miesiąc od naszego spotkania w pociągu, od wspólnego śpiewania Highway to hell, oraz od pierwszego pocałunku. Jubileuszowy dzień trwa od dwóch minut. -A wiesz jaki prezent chcę otrzymać? – Jej oczy lśniły kusząco pomimo ciemności. -Domyślam się, że nie chodzi ci o płytkę AC/DC Highway to hell, którą ukrywam od tygodnia, aby dzisiaj ci ją wręczyć. -Dobrze się domyślasz. – Powiedziała uwodzicielskim głosem i złożyła pocałunek na jego ustach. Poczuł, jak dobiera się do jego męskości. Szybkim ruchem zsunęła bokserki i opuszkami palców dotknęła penisa. Seks był chyba jedyną rzeczą,

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%
Highway to hell — czytnik · opowiadania