Opowiadania.pl · 4 min czytania
Hiob
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
HIOB
autor: Zulombo
Czasem gdy widzę taką ślicznotę jak Sharon Stone to jestem niemal pewny tego, że byłaby w stanie zakończyć albo chociaż pomóc w zakończeniu sporu między Panem Bogiem, a Hiobem. Kilka dni temu w moje dłonie wpadła "wersja rozszerzona" Pisma Świętego. Szczególnie zaciekawiły mnie fragmenty dotyczące właśnie Hioba. Chory i opadły z sił Hiob powrócił właśnie z jerozolimskiej apteki znajdującej się na rogu ulic Paschy i Koszernej. Z braku jakiegokolwiem zajęcia postanowił zdjąć czapkę, którą dostał od swojej matki w czasach gdy był jeszcze bohaterem "Ziarna". Trudno się dziwić czemu to zrobił, tym bardziej, że przez te 60 lat zdjął ją tylko raz. Było to w święto 7 listopada. Jednak nikt do dzisiaj nie wie jakie to było święto, więc szybko zapomniano o tym incydencie. - Muszę połknąć aspirynę albo lepiej kilka, która to dzisiaj będzie? Trzecia? Czwarta? Powoli się zamieniam w aspirynowego narkomana. Mniejsza z tym. Ekhm. PANIE mój Panie czemuś mnie opuścił? Za jakie grzechy odebrałeś mi moje żony, dzieci, a teściowe żeś ocalił? Mnie potraktowałeś trądem, kalectwem i muzyką country. Po ostatnich słowach Hioba, odzywa się do niego Pan. Jednak kaleka z powodu dużej ilości zażywanych medykamentów wierzy, że przemawiają do niego halucynacyjne wytwory jego chorego umysłu. Po części można to zrozumieć zwłaszcza, że dzień wcześniej spotkał Elvisa Presleya. - Hiobie, mój Hiobie czemuś jest małej wiary, a wielki brzuchem. - Byś mnie zrozumiał, gdybyś zakupił za ostatnie grosze dywan, który... - Ekhm - Pan Bóg znacząco chrząknął, po czym Hiob kontynuował swój wywód. - Rzeczywiście moja gafa. Miałem na myśli za ostatnie drachmy. Więc byś mnie zrozumiał o Panie, gdybyś zakupił za ostatnie drachmy dywan, który okazał się tanią tandetą z Państwa Środka. - Wiem, że ludzie winią mnie za wiele rzeczy ale problem Sodomy i Gomory załatwiłem. Musisz jednak przyznać, że stworzyłem również piękne rzeczy. - O tak…