Inne · 2 min czytania
historia pewnej dziewczyny
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Rankiem wstając z łóżka zwlekam moje niekompletnie zebrane jeszcze członki człapiąc ociężale do łazienki. Myśląc o nocy,która miała być ukojeniem, a jak zwykle była koszmarnym cierpieniem. Myjąc zęby, zastanawiam się ... Nad ułomnością mojego ciała. Nie , nie nad niedoskonałością , to byłoby zbyt proste. Ubieram się ,zakładając byle co jak zwykle, przecież my brzydcy ,grubi,leniwi i ułomni nie mamy zbyt wielkiego wyboru,czasami chęci.
Choć czasem chcemy być piękni.
Jem śniadanie z niechęcią i nienawiścią. Nie cierpię jeść ,ale wiem, że muszę.
Po śniadaniu połykam kilka tabletek takich zwyczajnych białych i pastelowych. Wychodzę do pracy, wchodzę do autobusu. Dwie kule, ja ,moja wielka torebka a w niej środki przeciwbólowe. Litościwe spojrzenia pasażerów,ustępowanie miejsca i ta litość w oczach. Dziękuję i siadam jak zwykle bezradnie, nieudolnie. Słysze szepty za sobą -Taka ładna. Jak zwykle wypowiedziane ze…