Akcja · 5 min czytania
Historia pisana krwią
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Prolog: „Nowe życie”
Siedzę na werandzie swojego domu pierwszy raz od bardzo dawna. Wspominam czasy kiedy razem z siostrą pomagałam mamie w domu, a bracia z ojcem uczyli się walki na miecze. Teraz wszystko było inne siedziałam sama. Moje rodzeństwo już dawno o mnie zapomniało, a rodzice zmarli. Jedyna rzecz, która trzymała mnie przy życiu to pragnienie stania się znów człowiekiem. Gdy zapragnęłam być wampirem nie sądziłam, że wieczność spędzę sama. Miałam kiedyś kogoś, miał na imię Matt, oświadczył mi się po czterech latach naszej znajomości, przyjęłam je, ale nie potrafiłam powiedzieć mu kim jestem. Zahipnotyzowałam go by ułożył sobie życie na nowo, a o mnie zapomniał. Zaraz potem wyjechałam ze Strit Falls.
Rozdział I: „Mój dom”
Przekręciłam starą klamkę od wejściowych drzwi. Weszłam do środka i od razu skierowałam się do salonu. Nic się w nim nie zmieniło. Na samym środku stała czerwona sofa, którą rodzice dostali, gdy urodził się mój najmłodszy brat. Po obu stronach stały brązowe stoliczki. A przed sofą był kominek, który ojciec sam wyrzeźbił z dębu. Z jednej strony kominka wisiał obraz starego lasu w Strit Falls, który został spalony przez mieszkańców, którzy twierdzili, że są tam wampiry. Z drugiej strony obrazu był portret mojej rodziny, od lewek: brat Chris, Eric, mama Isobel, tata Richard, ja i moja siostra Amelia. Z salonu skierowałam się do piwnicy. Na drewnianym stole leżało sześć mieczy. Największy i najbardziej ostry był mojego ojca. Dwa leżące koło niego braci. Ostatnie były przygotowane w razie gdyby nie było mężczyzny w domu i kobiety musiałyby się bronić. Za dużymi dwuskrzydłowymi białymi drzwiami była komnata mojej matki. Nikt do niej nie mógł wchodzić oprócz mnie i Chris’a. Moja matka była wielką czarownica, a jej magię odziedziczyłam tylko nasza dwójka. Uczyła nas, tylko kiedy ojciec zabierał Eric’a i Amelię na wyprawę. Stały tam wielkie szafy z księgami zaklęć mojej rodziny, były też małe kryształy z różną zawartością oraz bardzo dużo szałwii, która osłabiała wampiry. Gdy wyszłam z piwnicy poszłam do swojego pokoju. Było tam moje łóżko, toaletka oraz szafa z sukniami. Znajdował się tam także portret mojego narzeczonego, którego nie byłam