Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Fantastyka · 3 min czytania

Hołd

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

Tłumy zebrały się pod wzgórzem. Uther – wielki kapłan, stojąc na szczycie rozpostarł ręce i rozpoczął modlitwę o dobro dla duszy poległego bohatera. Echo niosło jego słowa daleko w głąb doliny. Każdy, nieważne czy szlachcic czy chłop, czy człowiek czy elf, ukląkł i oddał hołd herosowi w dniu jego śmierci. Każdy ze zgromadzonych czuł głęboko w sercu żal, jak gdyby stracił najbliższego przyjaciela, choć większość z nich nigdy nie słyszała jego dumnego i silnego głosu, ani nie widziała jak kroczył majestatycznie wśród bitewnego zgiełku. Gdy kapłan skończył nabożeństwo pogrzebowe, wszyscy zamilkli. Nawet najmłodsi czując powagę sytuacji nie wyrywali się swoim opiekunom z rąk ani nie wiercili czy dłubali w nosie. Jednak cisza nie może wiecznie trwać. Ktoś z tłumu zaczął śpiewać stary, dobrze znany wszystkim psalm. Była to młoda dziewczyna. Delikatny, wręcz syreni głos był niczym balsam na zranione serca zgromadzonych. W ślad za nią poszła grupa rosłych mężczyzn z cechu kowali, wtórując jej niskimi basami. A potem.. potem śpiewali wszyscy. A ci, którzy z jakiś powodów słów nie znali, próbowali nucić proste takty tej pieśni. Zaskoczony całą sytuacją wielki kapłan zszedł wraz ze świtą akolitów na dół i zajął miejsce wśród tłumu. Nie dbając o swoją śnieżno białą, jedwabną szatę ukląkł wraz z pozostałymi zwracając wzrok ku stosowi pogrzebowemu usypanemu na wzgórzu i przyłączył się do śpiewu. Gdy rozbrzmiały w dolinie ostatnie słowa psalmu - „

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%
Hołd — czytnik · opowiadania