Fantastyka · 5 min czytania
Hope czyli nadzieja...
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Ta nieprawdopodobna wręcz historia rozegrała się kilkaset lat temu w niewielkiej angielskiej wiosce, Laprasji. Wówczas przyszło tam na świat dziecko, które ocalić miało wiele istnień ludzkich. Niemowlę swój pierwszy krzyk wydało w burzliwą jesienną noc, już wtedy na jego życie czyhali źli ludzie, którzy obawiali się nieprzychylnej dla nich przepowiedni. Owa przepowiednia głosiła, że nowo narodzone dziecko w Laprasji, płci męskiej, odbierze koronę i królestwo jednemu, z najgroźniejszych panujących Tyranów, władcy ziemi angielskiej, Farkładowi. Z pałacu króla Farkłada wyruszył w kierunku Laprasji wysłannik. Był to człowiek nadzwyczaj okrutny i podstępny. Zakapturzony mężczyzna, który, zdawałoby się, przybrał postać widma, przebył długą drogę w deszczu i silnym wietrze, aż w końcu dotarł do celu swojej podróży, przed próg małego, drewnianego domu na skraju wioski. Zsiadł z konia i głośnym pukaniem do drzwi oznajmił swoje przybycie. - Kogo tam licho niesie w taką pogodę?- Zapytał głos zza drzwi Nieznajomy nic nie odpowiedział, ponownie rozległo się pukanie. - Pytam, kto tam?! - Odparł mieszkaniec domu. Był to mężczyzna średniego wzrostu bez specjalnych znaków szczególnych. Przeciętny mieszkaniec wioski, zajmujący się rolą, niezwykle w tej chwili szczęśliwy, ponieważ właśnie jego żona urodziła mu syna. Człowiek ten jeszcze kilkakrotnie zadawał pytanie o to, kto znajduje się za progiem. Nie uzyskawszy odpowiedzi uchylił drzwi, wówczas królewski wysłannik siłą wdarł się do sieni. Intruz rozejrzał się dookoła, by oszacować, ile znajduje się tu osób. Oprócz mężczyzny, który otworzył drzwi, w pierwszych dwóch izbach nie było żywej duszy. Ruszył więc w kierunku ostatniego pomieszczenia. Jednak mieszkaniec zagrodził mu drogę. - Kim jesteś i dlaczego siłą wdzierasz się do mojego domu?! - odparł przerażony widokiem przybysza. - Nie próbuj stawać mi na drodze, mam misję do wypełnienia - odparł zapytany - Nie pozwolę Ci skrzywdzić mojej rodziny!Pytam po raz ostatni, kim jesteś i dlaczego przerywasz spokój tego domu? Wysłannik króla Farkłada nie dał już żadnej odpowiedzi, w półmroku izby zalśniło ostrze miecza. Mężczyzna obsunął się na ziemię. Martwy. Otwarły się drzwi ostatniej izby, znajdowały się tam dwie kobiety, jedna leżała na