Inne · 8 min czytania
Hugo Grocjusz
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
HUGONA GROTIUSA ROZWAŻANIA FILOZOFICZNE NAD PRAWEM WOJNY I PRAWEM POKOJU, TRĄCAJĄCE PRZEZ MOMENT ARCHIMEDESEM- komedia mało śmieszna w jednym akcie
WYSTĘPUJĄ:
Hugo GROTIUS- holenderski filozof i prawnik MYSZ- szara, polna MUCHA- z "Aktu przerywanego" T.Różewicza
Rzecz dzieje się w Antwerpii, w pierwszej połowie lat 20-tych siedemnastego wieku. Jest kilkanaście minut przed południem. Scena przedstawia pomieszczenie 3.22 na 5.1 metrów, na trzecim piętrze domu zamożnego kupca. Duża szafa włoska w narożniku, przy niej (bliżej środka) równie włoska półka obładowana księgami (m.in. dwa egzemplarze Pisma Świętego- hebrajski i łaciński, dalej: "Państwo" Platona, zbiór pism teoretycznych Arystotelesa, "Oratorum et rhetorum sententiae" Seneki Starszego, "O Państwie Bożym" św. Augustyna, "Komentarz do sentencji Piotra Lombarda" św. Tomasza, "De rebus suis gestis" Hermanna z Altaich, "Książę" i "Historie florenckie" N.Machiavellego, "Podręcznik żołnierza chrystusowego" i "Pochwała głupoty" Erazma z Rotterdamu, "Sprichwörter" S.Francka, "O błędach Trójcy ksiąg siedmioro" M.Serveta, "O stanie pierwszego człowieka przed upadkiem" F.Socyna", i inne). Podłoga zbita z ciemno-brązowych, solidnych desek. Ściany beżowe, w zawijane wzorki, podobne do kluczy wiolinowych. Jednolicie brązowa kotara odsłonięta- widać okno, roztacza się z niego widok na rynek miejski. Na środku izby stolik, przy nim wysokie, smukłe krzesło z drewna bukowego, zwrócone w stronę publiki. Na tym stoliku: kandelabr (trójświecowy), krzesiwo dwukabłąkowe, gęsie pióro, kałamarz, biały papier, klepsydra, otwarta trzecia księga "Dziejów" Herodota (na rogu stołu). Na ścianie, pomiędzy półką a szafą wisi krzyż, na nim drewniany Chrystus z sugestywnie rzeźbionym cierpieniem. Do izby, wolnym, dostojnym krokiem wchodzi HUGO GROTIUS. Wygląda podobnie jak na obrazie M.J.van Mierevelta (http://commons.wikimedia.org/wiki/Image:Michiel_Jansz_van_Mierevelt_-_Hugo_Grotius.jpg?uselang=pl), z tym że jakby o kilka lat młodziej, a na lewym policzku ma dużą, czerwonawą krostę i oczy bardziej przekrwione. Ubrany w wyjściowy, czarny strój z koronkowym kołnierzem, zaś na głowie ma czarny kapelusz. Mimo, że to niby-komedia, wszystko ma być grane z powagą, choć bez przesadnego patosu. GROTIUS jest poważny i zamyślony, trochę zmęczony, ale nie znudzony. W jego roli pojawia się trudna do zagrania dwuznaczność- trzeba pokazać, że dom nie jest własnością myśliciela, który zachowuje się przez to nieswojo, a jednak ma tam swobodę i może robić co chce. GROTIUS staje na środku izby. Zdejmuje kapelusz i kładzie na stole. Odchrząkuje. Siada na krześle. Następnie przez niedomknięte do końca drzwi wlatuje MUCHA. Kreśli w locie trzy szerokie okręgi, po czym siada na "Pochwale głupoty". GROTIUS w tym czasie drapie się w podbródek. Pauza. Przestaje się drapać, bierze do ręki pióro, macza w atramencie i wpatruje się w jego końcówkę. Kropla atramentu spada na papier. GROTIUS odkłada pióro i dalej drapie się w podbródek. Po chwili wstaje, dochodzi powoli do okna i wpatruje się w nie przez ok. minutę. Wraca do krzesła, ale przechodząc trąca kieliszek. Ten przewraca się. GROTIUS natychmiast ustawia go z powrotem. Pauza. Siada. Mamrocze pod nosem, ledwo co można zrozumieć-
GROTIUS {i}Etsi Deus non daretur...{/i}
Pauza. Nalewa troszeczkę (1/6 kieliszka) wina do kieliszka, wpatrując się kręci chwilę naczyniem by wymieszać ciecz. Wypija jednym haustem. Beka. Z tym beknięciem trzeba uważać- musi być krótkie, ale wyraźne. Gdyby było odebrane jako żart, byłby to żart niesmaczny i niskiej klasy- dlatego podłożem beknięcia ma być naturalizm sceny, nie żaden komizm, co należy jakoś wykazać. Pauza. MUCHA strzyże skrzydłami. GROTIUS wstaje i dochodzi do półki z książkami.…