Inne · 4 min czytania
I Niech Płyną Słowa
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 2
I niech płyną słowa, chociaż i tak nigdy nie ułożę ich tak jak bym chciał.
Chciałbym Tobie dać co tylko zechcesz, jednak tego wcale chcieć nie będziesz
Nie chcesz..
A najchętniej ja opowiem, na czym stoję, na czym teraz życie tracę,
na tym ze cie nigdy nie zobaczę...?
a co było to co się już stało, nie odwróci tego moje ciało,
do Twojego wtedy dotykało, właśnie popatrz, tego jest mi teraz mało
Część 22 / 2
** ** **
Zakochany jak w atrament – kartki tuszem pochowane – Twoje oczy czarne jak atrament, mojej pasji kreślą z serca nowe zdanie. Kocham Ciebie i o Tobie me wyobrażenia – kocham je na zmianę.
Żadna inna nie ma tego czym porozumienie nawet się przez chwile – żadna w świecie już nie będzie kim mi Ty już pozostaniesz przecież – ono się nie musi zatrzymywać. Na rozstaju nawet setek dróg, zawsze moje będzie odnajdywać.
A drogowskaz, zostawiony tylko tym co będą chcieli iść tamtymi ślady, w szaty bezpieczeństwa bo miłością ten skarb jest przelany – tym co pójdą, znajdą skarb odziany.
Czar goryczy nie znajdziecie, więc Wy nie gotowi na błogosławieństwo szczęścia, wiec wy niegotowi, Wy nie idźcie tamże przecież.
A ich mamy za nic, bowiem, no i właśnie – nikt z nich nie zna tak jak my do siebie ukochania granic – nic już więcej ja nie musze Ci tłumaczyć. Jest bez granic, ty dokładnie wiesz co dla mnie znaczy.
Każdy wyraz, każdy szept usłyszy, kończy się tam, gdzie patrzymy sobie w oczy. Żadnej myśli, ten wzrok nie przeoczy. Nawet w burzy zgiełku, huk pioruna nad jeziorem, tam gdzie właśnie my stoimy – taką sobie…