fantastyka · 2 min czytania
I wtedy świat zapłakał
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Nagle chmury przywarły do ziemi, jakby w oczekiwaniu, że zdarzy się coś strasznego. Jęknęły przy tym bolesnie, bo ostre szczyty gór wbiły im się w brzuchy.
Niebo spadło na ziemię, odbijając się od chmur. Ono tez nie było zadowolone. Tyle czasu wisiało sobie spokojnie, az tu nagle bum i koniec. Gleba.
Wszystko na ziemi zamarło. Ptaki wróciły do gniazd, bo nie miały po czym latać. Wszystkie stworzenia z przestrachem patrzył na czarną pustkę - miejsce, gdzie znajdowało się niebo przed upadkiem. Nikt nic nie mówił, bo i nie było do kogo - nikt nikogo nie widział, bo chmury przykryły świat szczelnie jak kołdra. Zrobiło się zimno.
Słońce przez chwile męczyło się, próbując przedostac się…